Spis treści:
- Nowy hit w segmencie FPS-ów?
- 100 tys. dolarów dla autora najciekawszego klipu z gry
- Zarzuty o marnotrawienie środków?
Nowy hit w segmencie FPS-ów?
WARDOGS to wielkoskalowa sieciowa strzelanka, która rozgrzewa rynek już od kilku ładnych miesięcy. Gra ma za sobą kilka bardzo udanych zamkniętych i otwartych testów, o których w ostatnich dniach było bardzo głośno. W momencie szczytowym produkcja przyciągnęła na Steamie jednocześnie ponad 200 tys. użytkowników.
WARDOGS duży akcent stawia na współpracę i koordynację działań. Gra łączy w sobie głęboką taktykę, ale także sporo sandboksowych otwartych doświadczeń. Trzy drużyny (100 osób na serwerze) rywalizują o wpływy na jednej gigantycznej mapie. Sama rozgrywka w WARDOGS inspirowana jest słynnym trybem King of the Hill z kultowej ARMY.
100 tys. dolarów dla autora najciekawszego klipu z gry
Producenci gry z BULKHEAD przygotowali nietypową kampanię promocyjną swojego tytułu kierowaną w bezpośredni sposób do graczy. Po premierze gry (10 września) wystarczy zatopić się w tytule, nagrać ikoniczny klip z rozgrywki i umieścić go w mediach społecznościowych pod hashtagiem #WARDOGS100k. Liczą się zabawne urywki, ale także widowiskowe starcia, heroiczne obrony i epickie kinowe klipy. Dowolność? Ogromna.
Deweloperzy gry po miesiącu obdarują jednego autora najlepszego klipu nagrodą główną w wysokości 100 tys. dolarów. 99 pozostałych miejsc otrzyma 100 tys. dolarów wirtualnej waluty w grze, która jak wiadomo, stanowi filar gameplayu. Za pieniądze nabywamy bronie, pancerze, a także pojazdy lądowe i powietrzne.
BULKHEAD stawia sprawę jasno: woli zapłacić 100 tys. dolarów graczom realnie zaangażowanym w ich produkcję niż wydawać pieniądze na fałszywą reklamę, czyli opłacać m.in. streamerów czy też serwisy branżowe.
Warunkiem przystąpienia jest publikacja maks. 2-minutowego klipu na X, YouTube, TikToku lub Instagramie z hashtagiem #WARDOGS100k oraz oznaczenie oficjalnego profilu gry @WARDOGS. Następnie trzeba wypełnić krótki formularz z klipem na stronie wardogs100k.com. Zwycięzcy ogłoszeni zostaną 15 października. Termin nadsyłania zgłoszeń upływa 8 października.
Zarzuty o marnotrawienie środków?
Choć tego typu kampania to niewątpliwie ciekawy zabieg, który faktycznie może zrobić niemałe zamieszanie w mediach społecznościowych i wypromować grę, nie wszyscy podchodzą entuzjastycznie do decyzji BULKHEAD. Spora część graczy wskazuje, że deweloperzy powinni rozdać ułamek kwoty ze 100 tys. dolarów, natomiast resztę przeznaczyć na wypłaty, otwiera się w nowym oknie dla deweloperów i dalsze szlify nad tym tytułem.
"Dlaczego nie podzielić 100 tys. dolarów pomiędzy deweloperów w formie premii?" - piszą komentatorzy pod filmem z zapowiedzią. "Gra nie potrzebuje więcej marketingu. Wykorzystajcie te 100 tys., żeby zapłacić twórcom za dalsze ulepszanie gry" - czytamy. Jeszcze inni wskazują, że nagroda główna powędruje zapewne do jakiegoś popularnego streamera, który i tak transmituje na bieżąco swoje zmagania.
Jak więc widać ogłoszenie dosyć mocno polaryzuje społeczność. Ale jaki będzie ostateczny efekt tej kampanii? Przekonamy się już za miesiąc.











