Nie minął tydzień od oficjalnej wyczekiwanej premiery nowej gry RPG. Oczekiwania wokół Crimson Desert obrosły do gargantuicznych rozmiarów, ale ciężko się dziwić, skoro deweloperzy sami swoimi prezentacjami wyostrzyli do granic możliwości apetyty miłośników gamingu.
Crimson Desert, choć urzeka oprawą wizualną i bogactwem możliwości, cierpi na kilka bolączek. Najwięcej jednak kontrowersji pojawiło się w momencie, gdy po sieci zaczęły krążyć sceny obrazujące zastosowanie AI przez deweloperów z Pearl Abyss. Szerzej przeczytacie o tym zamieszaniu w tym artykule.
Oskarżenia i cierpkie słowa graczy dotarły do samych producentów gry, którzy postanowili się odnieść do sprawy w bardzo szerokim oświadczeniu. "W trakcie rozwoju, kilka dwuwymiarowych rekwizytów wizualnych zostało stworzonych w ramach wczesnej iteracji, z wykorzystaniem eksperymentalnych narzędzi generatywnych opartych na sztucznej inteligencji".
Twórcy z koreańskiego studia przyznali, że wsłuchali się w krytykę ze strony graczy. Dodali, że zasoby stworzone przez AI znalazły się nieumyślnie w finalnej w wersji Crimson Desert. "Jest to niezgodne z naszymi wewnętrznymi standardami i bierzemy za to pełną odpowiedzialność".
Przedstawiciele Pearl Abyss podkreślili, że koncepcje wykorzystane zostały na wczesnym etapie produkcji, a przed samym debiutem miały zostać zastąpione realnymi pracami. W bliskiej przyszłości studio zamierza przeprowadzić kompleksowy audyt wszystkich zasobów. "Zaktualizowane zasoby zostaną wprowadzone w kolejnych aktualizacjach. Równocześnie dokonujemy przeglądu i wzmacniamy nasze wewnętrzne procesy, aby zapewnić większą przejrzystość i spójność w sposobie komunikacji z graczami w przyszłości" - czytamy.
Wydaje się, że producenci Crimson Desert w porę i w słuszny sposób zareagowali przed zbliżającym się potencjalnym review bombingiem ze strony fanów. Transparentność w branży gier to jeden z bardziej cenionych czynników w relacjach gracze - twórcy.











