Heo Jin-young pochylił się nad sukcesem Crimson Desert, zwracając uwagę na dynamikę sprzedaży wyczekiwanej, jednej z gorętszych gier tego roku. Produkcja zapowiadana jako rewolucja gatunku RPG w zaledwie kilka dni przebiła granicę 3 milionów sprzedanych egzemplarzy i jest blisko do przeforsowania bariery 5 milionów kopii, co powinno się stać już na dniach.
Istnieje jeszcze jedna opcja do podkręcenia wyników sprzedażowych gry. To oczywiście premiera Crimson Desert na konsoli Nintendo Switch 2. Dyrektor generalny południowokoreańskiego studia przyznał jednak, że jest to póki co dosyć grząski temat przede wszystkim ze względu na fakt, że druga generacja pstryczka ma gorsze podzespoły w porównaniu z innymi konsolami.
Na starcie dodał, że w tym przypadku trzeba będzie poszukać pewnego rodzaju kompromisów w konwertowaniu gry na mniej wydajny sprzęt. Skwitował, że w Pearl Abyss rozpoczęły się wewnętrzne prace badawczo-rozwojowe, których celem jest zbadanie możliwości Switcha 2 w odniesieniu przede wszystkim do wymagającego silnika BlackSpace Engine. Dość wspomnieć, że nowa gra wyróżnia się wysokiej jakości oprawą wizualną i potrafi wycisnąć siódme poty nie tylko z next-genowych konsoli Sony i Microsoftu, ale także z pecetów.
Kwestia debiutu Crimson Desert na Switchu 2 to melodia raczej dalszej przyszłości… podobnie z resztą jak pełnoprawne dodatki do gry. Heo Jin-young przyznał otwarcie, że studio jak na razie koncentruje się na uatrakcyjnieniu podstawowej wersji gry przy pomocy dużych darmowych aktualizacji. To część opracowanej przez Koreańczyków strategii generowania przychodów poprzez wzrost jakości nominalnej produkcji.
Pierwsze owoce już widać. Crimson Desert po ambiwalentnym starcie zaczyna się odbijać na Steamie. Z każdym dniem odsetek negatywnych recenzji na tej platformie spada z wyraźną przewagą pozytywnych komentarzy. W momencie pisania tego materiału pochlebnie tę produkcję oceniło 78% społeczności graczy.












