Battlefield 6 to jedna z ważniejszych gier w ubiegłym roku. To produkcja, która już na zawsze przejdzie do historii jako tytuł odwracający losy podupadającej marki opracowanej i rozwijanej przez Electronic Arts oraz zespoły należące do tego giganta. Umiejscowiony we współczesnych realiach shooter umilił długie jesienne wieczory milionom graczom z całego świata.
W zaledwie kilka dni BF 6 sprzedał się w liczbie kilku milionów kopii, zaliczając najlepszy start w historii całej kultowej marki. Potwierdzono, że strzelance udało się nawet przeforsować magiczną granicę 20 milionów sprzedanych egzemplarzy, co jest nie lada sukcesem w obecnie funkcjonującej elektronicznej branży.
Wydawało się, że tak gigantyczny komercyjny sukces zapewni długowieczność i pewną zasłonę bezpieczeństwa nad zespołami, które opracowywały poszczególne komponenty i moduły gry. Niestety to się nie wydarzy. Jak poinformował serwis IGN, Electronic Arts zwolniło pracowników ze wszystkich studiów, które miały wkład w BF-a 6.
Pracę utraciło część pracowników z Criterion, DICE, Ripple Effect oraz Motive Studios. Powód? Reorganizacja struktur, która ma usprawnić dalszy proces rozwijania strzelanki jako gry typu live-service. Wszystkie wspomniane zespoły nadal będą funkcjonować - nie ujawniono jednak, ile osób tak naprawdę pożegnało się z pracą.
DICE to wiodące studio od EA, które opracowało w przeszłości praktycznie wszystkie odsłony Battlefielda. W przypadku nowej odsłony zespół odpowiadał za fundament gry, czyli tryb wieloosobowy. Motive i Criterion zajmowało się z kolei kampanią fabularną dla jednego gracza. Dodatkowo ten pierwszy podmiot aktywnie wspomagał proces projektowania map do multiplayer. Ripple Effect koncentrowało się zaś na trybie battle royale znanym jako REDSEC.










