Co robisz chwilę po pierwszej od długiego czasu, udanej premierze własnej gry? Zwalniasz część deweloperów odpowiedzialnych za jej stworzenie. Takiego zdania wydaje się być Ubisoft, który niedługo po debiucie Assassin's Creed: Black Flag Resynced poinformował o redukcji 51 etatów w Ubisoft Barcelona. Ponadto zwolnienia dotkną oddziałów firmy w Winnipeg i Belgradzie.
Początkowo po sieci rozszedł się post na platformie X jednego z deweloperów, który dziękuje za bardzo pozytywny feedback na temat podwodnych sekcji gry. W kolejnym zdaniu napisał, że zespół odpowiedzialny za wszystkie te elementy Assassin's Creed: Black Flag Resynced został zwolniony przez francuską firmę, ponieważ "najwyraźniej na tyle zasługują według Ubisoftu".
Jak donosi jednak Insider Gaming, zaangażowanie Ubisoft Barcelona było jeszcze większe niż oryginalnie się wydawało. Studio było odpowiedzialne za:
- Wszystkie systemy pływania, mechaniki podwodne, biomy i zachowania zwierząt,
- Podwodne wraki oraz kryjówki przemytników,
- Trzy główne zadania morskie, 15 morskich kontraktów pobocznych oraz cztery Kontrakty Asasyna,
- Cały region Gibara (w tym Crooked Island, Salt Lagoon i Mariguana Island),
- Wszystkich bossów oraz SI przeciwników w walce (do momentu, gdy do projektu dołączyło Ubisoft Quebec)
Ubisoftowi jakimś cudem udało się w rezultacie ponownie zebrać ostrą krytykę wokół swojej działalności, chwilę po tym jak odnieśli bardzo duży sukces. Assassin's Creed: Black Flag Resynced sprzedaje się jak świeże bułeczki, zgarnia same pochlebne opinie od krytyków oraz graczy i jest premierą, na którą od dawna czekał Ubisoft. Francuzi potrzebowali dużego zwycięstwa, żeby uciszyć część negatywnej narracji odnośnie ich przyszłości i dać nadzieję na lepszą przyszłość. Na razie przychodzi im to jednak z dużym trudem.











