Walka ze stereotypem "łańcuchowego bikini"
W latach dziewięćdziesiątych branża gier celowała głównie w nastoletnich chłopców. Okładki i plakaty pełne były wojowniczek w zbrojach, które więcej odsłaniały, niż chroniły. Epatowanie nagością stało się wręcz nieodłącznym elementem gatunku fantasy.
Myrfors uznał to za pójście na łatwiznę. W ostatnim wpisie wyjaśnił, że od początku przyświecał mu konkretny cel. Chciał stworzyć uniwersum, które traktuje postacie kobiece z należytą powagą.
Dyrektor wprowadził więc nieformalną regułę "zakazu lasek" (no babes rule). Nie chodziło o usunięcie kobiet, lecz o zmianę ich wizerunku. Artyści mieli unikać rysowania skąpo odzianych bohaterek w uległych pozach.
Zasada "żadnych lasek" w praktyce
Myrfors tłumaczy, że bez kategorycznego zakazu zalałyby go grafiki rodem z tanich powieści. Ilustratorzy z przyzwyczajenia sięgnęliby po klisze kobiet klęczących u stóp herosów. Ta estetyka tkwiła głęboko w świadomości twórców i wymagała interwencji. Autor wpisu chciał świata celebrującego kobiecą siłę na równi z męską. Nie chciał dam w opałach, bo ten motyw twórcy "zajechali na śmierć". Dzięki temu Magic: The Gathering zyskało tożsamość wyróżniającą się na tle konkurencji.
Wizja Myrforsa obejmowała też politykę kadrową. Chciał dotrzeć do szerszego grona, w tym kobiet ze swoich prywatnych grup graczy. Uważał, że ich rola w fantastyce to coś więcej niż bycie obiektem westchnień.

Kobiety po obu stronach płótna
Myrfors zatrudnił do prac nad debiutanckim zestawem Alpha aż pięć artystek. Były to Amy Weber, Fay Jones, Julie Baroh, Melissa Benson oraz Sandra Everingham. Kobiety stanowiły 20 procent dwudziestopięcioosobowego zespołu pierwszej edycji. W zdominowanej przez mężczyzn branży był to wynik imponujący. Myrfors wierzył, że nowe głosy zapewnią grze świeżą estetykę. Intuicja go nie myliła, a wczesne ilustracje uchodzą dziś za kultowe.
Zasada nie zawsze działała, co przyznaje sam pomysłodawca. Karta Earth Bind przedstawia wróżkę spętaną pnączami w dość dwuznaczny sposób. Były to rzadkie wyjątki, na które przymykano oko w nawale pracy przed premierą.
Decyzje sprzed trzech dekad położyły podwaliny pod dzisiejszy wizerunek marki. Wizards of the Coast kontynuuje filozofię różnorodności w przedstawianiu postaci. Obecny właściciel gry zatrudnia artystów z całego świata.
Czy wiesz, że...
Jesper Myrfors sam stworzył ilustracje do wielu kart z pierwszych edycji gry. Jego najbardziej znanym dziełem jest grafika na rewersie każdej karty Magic: The Gathering, niezmienna od 1993 roku.










