DLSS 5 (Deep Learning Super Sampling 5) to technologia renderowania neuronowego, która przesuwa granice realizmu na jeszcze wyższy poziom. Narzędzia zaprojektowane przez NVIDIĘ są w stanie dogłębniej analizować sceny, a przez to w sposób bardziej realistyczny oddać cienie, oświetlenie czy detale.
Prezentacja możliwości DLSS 5 kilka miesięcy temu podzieliła miłośników gier wideo. Nie wszystkim spodobały się iście hollywoodzkie efekty serwowane przez inżynierów NVIDII. Do tej pory DLSS miał za zadanie przede wszystkim zwiększyć płynność rozgrywki przy utrzymaniu wysokiej jakości obrazu w natywnej rozdzielczości. Piąta iteracja całkowicie odmienia wygląd gier wideo - i nie ma w tej tezie nawet krzty hiperboli.
O świetności DLSS w wersji 5 przekonany jest sam Daniel Vavra, ojciec serii Kingdom Come, którego doświadczenie w tworzeniu gier wideo, ciężko podważyć. Reżyser w mediach społecznościowych opublikował kilka fotografii wyjętych wprost z KC: Deliverance 2. Materiał porównawczy ma wskazywać, że wynik AI w żaden sposób nie inicjuje zmian geometrycznych w obrazie. Deweloper skwitował, że DLSS 5 w pełni odzwierciedla pierwotną wizję czeskiego studia.
Zdaniem Vavry DLSS po prostu usprawnia pracę deweloperów, którzy nierzadko muszą mierzyć się z licznymi ograniczeniami związanymi np. z silnikiem stanowiącym serce danej gry wideo. "Po lewej stronie jest głowa zepsuta przez bardzo ograniczony system oświetlenia silnika gry, który nie potrafi poprawnie odwzorować cieni, tekstury skóry ani szczegółów map normalnych" - wskazuje Czech, powołując się na fotografie porównawcze.
Twórca Kingdom Come zrugał nieco graczy, którzy sceptycznie patrzą w kierunku DLSS 5: "Ludzie są szaleni" - ocenił.
Pierwszą grą, która obsłuży DLSS 5 będzie NBA 2K27. Technologię uruchomimy wyłącznie na kartach graficznych z serii GeForce RTX 50xx.












