Twórca God of War i Star Wars Jedi robi grę D&D. Wielki powrót legendy?

Dungeons & Dragons
Dungeons & Dragonsmateriały prasowe

W skrócie

  • Stig Asmussen, znany z pracy nad God of War 3 i serią Star Wars Jedi, założył studio Giant Skull i rozpoczął nowy projekt gry w uniwersum Dungeons & Dragons.
  • Nowe podejście Wizards of the Coast do gier wideo polega na samodzielnym wydawaniu tytułów premium, co zapoczątkowała współpraca z Asmussenem.
  • Planowana produkcja najprawdopodobniej będzie wysokobudżetową, narracyjną grą akcji, która nie będzie konkurować z Baldur’s Gate 3, lecz otworzy nowe możliwości dla marki D&D.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Nowe rozdanie dla D&D

Zobacz również:

Stara znajomość nie rdzewieje

Znałem Stiga, ale nie mieliśmy ze sobą wiele do czynienia. Dopiero w trakcie tamtego procesu zrozumiałem, że to wyjątkowe zwierzę. Wie, jak sprawić, by gra wyglądała pięknie, wie, jak opowiedzieć wspaniałą historię, a co ważniejsze, wie, jak zjednoczyć wokół siebie zespół ze wspólną wizją. Wszystko wymaga wysiłku, prawda? Musisz mieć lidera, który potrafi motywować zespoły nawet w najczarniejszej godzinie, aby dostrzegły możliwości tego, co może się wydarzyć.

Oferta na stole

Decyzja o wyborze D&D nie była trudna, ponieważ wpisuje się to w naszą specjalizację, w styl rzeczy, które robiliśmy w przeszłości, jak God of War czy seria Jedi. Chcieliśmy wgryźć się w coś, co jest legendarne, mityczne, co daje nam dużo przestrzeni do rozwinięcia skrzydeł, wskoczenia w świat i uchwycenia jego ducha.

Jaka to będzie gra?

Czy wiesz, że…

Pierwszymi oficjalnie licencjonowanymi grami wideo w świecie Dungeons & Dragons wcale nie były produkcje z serii Baldur's Gate czy Icewind Dale. Ten zaszczyt przypadł serii Gold Box, którą w 1988 roku zapoczątkowała gra Pool of Radiance od studia Strategic Simulations, Inc. Tytuły te były rewolucyjne jak na swoje czasy i zasłynęły z wiernego przeniesienia zasad drugiej edycji AD&D na ekrany komputerów.
Bez tego żadna produkcja nie byłaby kompletna! Czasem to prawdziwe dzieła sztuki INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?