W skrócie
- Troy Baker na Ottawa Comiccon chwalił grę Intergalactic: The Heretic Prophet od Naughty Dog, twierdząc, że główna bohaterka Jordan jest duchową następczynią Ellie.
- Aktor zapewnił, że produkcja zawiera elementy charakterystyczne dla DNA studia, w tym klimaty znane z serii Uncharted oraz The Last of Us, i niedawno zakończono prace nad tytułem.
- Gra wzbudza mieszane uczucia, gdyż od momentu ujawnienia pierwszych materiałów, gracze krytykowali głównie widoczny w nich nachalny product placement zamiast mechanik rozgrywki.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
W jego opowieści padło jedno zdanie, które przez wielu może zostać odebrane jako niezwykle kontrowersyjne: Troy stwierdził bowiem, że główna bohaterka gry, Jordan, jest "duchową następczynią" Ellie, głównej postaci The Last of Us, otwiera się w nowym oknie.
Słowa te padły podczas wydarzenia Ottawa Comiccon, gdzie Troy przejął na moment scenę i zaczął chwalić Intergalactic: The Heretic Prophet, otwiera się w nowym oknie, czyli grę, w której powstawaniu bierze udział. Data premiery Intergalactic nie jest jeszcze znana, a od ostatniej dawki informacji na jej temat minęło już sporo czasu, ale najwyraźniej nie przeszkadza to Troyowi by uznać, że cały proces produkcyjny idzie we właściwym kierunku i z właściwym tempem. Problem z grą polega na tym, że nie budzi ona szczególnego zainteresowania graczy i stan taki trwa niezmiennie od momentu ujawnienia pierwszych informacji na jej temat. Gdy pojawił się pierwszy zwiastun, to, co przykuło uwagę graczy to przede wszystkim przesadny product placement, a nie walory rozgrywki.
Podczas konwentu Baker powiedział m.in.: "Nie mogę się doczekać Intergalactic. Będziecie mieć totalnie rozwalone głowy. Nie jesteście na to gotowi. To jest tak dobre. Właśnie skończyliśmy pracę. Tati Gabrielle jest… Nie wiem, jak Neil znalazł dwie tak niesamowite aktorki do… Znalazł Ashley do roli Ellie, a Tati do roli Jordan. To jak, co? Jak ty to robisz. Jest duchową następczynią".
A później dodał, że Intergalactic jego zdaniem zawiera wszystkie elementy charakterystyczne dla "DNA Naughty Dog": "Czuję w tym Uncharted, otwiera się w nowym oknie, czuję The Last of Us, czuję coś nowego. Sprawdzają granice możliwości tego studia, a po wszystkim, co widziałem, widać, że dowożą - to będzie niesamowite".
Prace nad grą powinny być już na tyle zaawansowane, że już wkrótce powinniśmy zobaczyć jakieś nowe konkrety i szczegóły - szczególnie, jeśli wierzyć słowom Troya, że dopiero co zakończyli prace nad grą (choć można jego słowa rozumieć dwojako - że ukończono prace nad grą, albo ukończono prace nad nagrywaniem głosów do gry).
Naughty Dog to studio z burzliwą przeszłością. Na koncie ma m.in. problemy po wydaniu sequela The Last of Us w 2020 roku, który mocno podzielił fanów serii. Potem okazało się, że kasują oni zapowiadanego od jakiegoś czasu multiplayera na bazie gry, by finalnie podsumować istnienie całej marki skasowaniem planów na trzeci sezon serialowej ekranizacji TLOU. Teraz ze strony jednego z najważniejszych aktorów, jacy pracowali dla studia, padają odważne słowa, że oto przed nami spotkanie z postacią, która ma być równie wyrazista jak kultowa Ellie… Jak myślicie, na buńczucznych zapowiedziach się skończy, czy Naughty Dog dostarczy grę na miarę TLOU?











