Meccha Chameleon debiutowało na Steamie w drugim tygodniu czerwca. Chyba nawet sam twórca tej gry nie spodziewał się aż takiego zamieszania, które narosło wokół tej pozycji. Wystarczyło nieco ponad dwa tygodnie, by niezależna pozycja sprzedała się w liczbie 15 milionów sztuk.
Potem co prawda dynamika sprzedaży spadła w naturalny sposób, jednak grono posiadaczy Meccha Chameleon sukcesywnie rosło. Twórca lemorion_1224 obwieścił właśnie gigantyczny sukces.
Czym jest Meccha Chameleon?
To sieciowa chaotyczna gra do złudzenia przypominająca słynną zabawę w chowanego. Ten prosty format okraszony został kilkoma ciekawymi mechanikami. Wcielając się w białe postacie mamy zdolność do przemalowywania własnego ciała przy pomocy farb. Asymetryczna zabawa bazuje na podziale na dwie ekipy: uciekinierów i poszukiwaczy.
Ci pierwsi nie mogą dać się znaleźć i schwytać. Ci drudzy z kolei robią wszystko, by w wyznaczonym czasie dopaść swoje ofiary. Funkcja malowania ciała nadaje uroku i dużej dozy regrywalności. Pomysłowi gracze potrafią przekształcać się niczym kameleon w przeróżne przedmioty, wtapiając się w tło - w ten sposób odnalezienie ich stanowi naprawdę duże wyzwanie.
Meccha Chameleon rozeszło się jak ciepłe bułeczki w piekarni, zdobywając prawie 90% pozytywnych recenzji na Steamie. Duża w tym zasługa implementacji kreatywnej rozgrywki, niskiej ceny (25,49 zł) i viralowego marketingu, który zdążył obiec przynajmniej pół Internetu. Pomocni okazali się również streamerzy ochoczo zatapiający się w zabawie nierzadko ze swoimi widzami.
Ten niezależny tytuł dowodzi, że segment indie w świecie gier wideo z roku na rok się umacnia. Czasem wystarczy zrealizować z pozoru prosty pomysł, by odnieść tak gigantyczny sukces.











