Plantation Simulator powstało z ramienia niezależnego studia FzzyBzzy. Gra debiutowała 13 maja tego roku i przyciągnęła na starcie całkiem sporą społeczność. Spora w tym zasługa niesamowicie niskiej ceny - dzieło z dodatkową zniżką premierową wyceniono na zaledwie 5,01 zł. Nawet maleńkie indie tytuły nie są zwykle aż tak tanie.
Niszowy tytuł oferuje klimatyczną dwuwymiarową grafikę utrzymaną w pikselowej stylistyce. Od samego początku szata wizualna przywodzi na myśl retro produkcje z 16-bitowych konsol do grania. Jeśli zaś chodzi o warstwę fabularną to symulator przeniesie nas do realiów amerykańskich plantacji.
I tutaj zaczyna się wszystko, co kontrowersyjne. W Plantation Simulator wcielamy się we właściciela plantacji, który musi za wszelką cenę dbać o efektywność pracy na swoim przybytku. Rozgrywka skupia się w dużej mierze na motywowaniu czarnoskórych niewolników pracujących na naszym kawałku ziemi.

Jedną z kluczowych w tej grze form motywacji jest… chłosta i nieustanne poganianie pracowników do wykonywania swoich zadań. Całość oprawiona jest prostą analogową ścieżką dźwiękową i licznymi elementami rodem z gier typu idle clicker. Tematyka kapitalizmu wylewa się tutaj z ekranu praktycznie na każdym kroku.
Plantation Simulator bazuje w dużej mierze na prowokacyjnym humorze i to właśnie ten zabieg stał się przedmiotem dyskusji w serwisach społecznościowych i na forach związanych z grami. Choć gracze dostrzegają w tym tytule ogromny potencjał pod względem funkcji i głębi możliwości, inni wskazują problematykę fabularną dzieła. Nie brak opinii, że Plantation Simulator trąci nawet dawką rasistowskiej tematyki.
Na ten moment nie można jednak powiedzieć, że Plantation Simulator nie odniosło sukcesu, o czym poświadcza nota prawie 90% pozytywnych uśrednionych recenzji na platformie Steam.










