Tibia powstała na początku 1997 roku z ramienia małej grupy niemieckich studentów. Projekt z czasem rozrósł się do niebotycznych rozmiarów, przyciągając każdego miesiąca setki tysięcy graczy. Przypomnijmy, że na przełomie wieku niezbyt wiele osób na świecie miało dostęp do Internetu, co umożliwiłoby płynną rozgrywkę w tym MMORPG-u.
Dla wielu osób Tibia wzbudza ogromne pokłady nostalgii. Są tacy, którzy twierdzą, że dwuwymiarowy MMORPG jest reliktem przeszłości. Twarde dane mówią wprost - miniony rok był rekordowy pod względem finansowym dla CipSoftu - twórców tejże produkcji. I to właśnie Tibia była głównym motorem napędowym rewelacyjnych wyników, przekładających się na historyczne ponad 28 mln euro przychodów.
Pomysły i głębia
Za niecałe pół roku Tibia skończy okrągłe 30 lat. Zapewne zastanawiacie się jak twórcom udało się przez trzy dekady utrzymać swój flagowy tytuł, a co więcej, w ost. latach generować na nim rekordowe zyski. "Przede wszystkim poprzez utrzymywanie bliskiego kontaktu ze społecznością i autentyczną ciekawość gry. Po ponad 60 dużych aktualizacjach wciąż nie brakuje nam pomysłów, które nas ekscytują, i to napędza rozwój świata" - mówią przedstawiciele CipSoftu w rozmowie z Insider Gaming.

Benjamin Zuckerer zwrócił uwagę na grząski grunt, którym cechuje się aktualnie branża gier wideo na kilku płaszczyznach. Wprowadzanie nowych MMORPG-ów na rynek to trudna sztuka. "Oczekiwania graczy są wysokie, a budżety również, więc ryzyko jest większe niż kiedyś. W dzisiejszych czasach, z powodu zwolnień i zamknięć firm, śledzenie wiadomości branżowych rzadko kiedy jest przyjemne. Z Tibii nauczyliśmy się, że podstawy dobrze się starzeją. Świat, który trwa, prawdziwa głębia i gracze, którzy czują, że to naprawdę ich gra" - twierdzi dyrektor zarządzający CipSoftu.
A jak klarują się najbliższe 30 lata dla Tibii?
Niemcy są wyjątkowo spokojni o swoją markę i jasno mówią, że produkcja radzi sobie świetnie, za co wdzięczni są przede wszystkim graczom. "Czy jest szansa na kolejne 30 lat? Chciałbym wierzyć, że tak, z tych samych powodów, dla których to trwało tak długo. Świat się rozwija, pomysły się nie wyczerpują, a społeczność pozostaje zżyta".
To właśnie te aspekty pozostają fundamentami rozwoju. Pojawia się jasna deklaracja: "nie zamierzamy spoczywać na laurach po 30 latach. Chcemy po prostu stale zdobywać zaufanie naszych graczy, aktualizacja po aktualizacji".
Warto nadmienić, że CipSoft zamierza niebawem podbić kolejny segment gamingu. Nowym projektem w portfolio producentów jest Persist Online, MMO w klimacie zombie osadzone w bezlitosnym otwartym świecie z mechanikami survivalu oraz craftingu. Data premiery nie jest jeszcze znana.











