Mijający rok w grach wideo był bardzo interesujący. Gracze otrzymali wiele bardzo interesujących tytułów, które mogły walczyć o miano "Gry Roku". Wśród najważniejszych produkcji były takie dzieła, jak Kingdom Come: Deliverance 2, Hades II, Death Stranding 2: On The Beach, Donkey Kong Bananza, Hollow Knight: Silksong oraz główny faworyt - Clair Obscur: Expedition 33. To właśnie ostatnia z wymienionych gier otrzymała najwięcej nominacji we wszystkich kategoriach.
Francuska produkcja doczekała się aż trzynastu nominacji i w trakcie gali widzieliśmy, że znaczna większość z możliwych statuetek do zdobycia trafiała w ich ręce. Dlatego też Clair Obscur: Expedition 33 było wielkim faworytem do trzymania tytułu "Game Of The Year". Tradycyjnie już nagroda ta została przyznana na sam koniec gali. Jednak tak zdominowana impreza przez jeden tytuł nieco wpłynęła na mniejszą dawkę emocji.
W trakcie trwania gali twórcy Clair Obscur: Expedition 33 wychodzili kilkakrotnie na scenie po odbiór statuetki. Czynili to aż ośmiokrotnie jeszcze zanim rozwiązała się kwestia "GOTY". Dlatego też nic nie wskazywało na to, że dojdzie do niespodzianki. Oczywiście, tytuły takie, jak Kingdom Come: Deliverance 2 czy Death Stranding 2: On The Beach to również wybitne dzieła, ale w tym przypadku nie mogło być mowy o innym scenariuszu. Najważniejsza nagroda The Game Awards trafiła nad Sekwanę do twórców ze studia Sandfall Interactive.
Na razie nie wiadomo, jakie są dalsze plany francuskich twórców. Trzeba przyznać, że nieznane dotychczas przedsiębiorstwo stworzyło produkcję, która rozbiła bank na rynku growym w mijającym roku i trudno będzie jakiemukolwiek tytułowi o powtórzenie takiego sukcesu. Wydaje się, że jedynym kandydatem, który może dorównać tej dominacji może być Grand Theft Auto 6, jeśli oczywiście najbardziej oczekiwana produkcja okaże się sukcesem.











