W Tokio trwa aktualnie FPS Day - wydarzenie esportowe dedykowane Rainbow Six: Siege oraz Tom Clancy's The Division 2. Tym razem, dzięki czujności miłośników shooterów, niespodziewanie w dyskusję wokół japońskiej imprezy wdarła się pierwsza odsłona The Division. Jak możemy przeczytać we wpisach na platformie X, w Tokio zauważono plakaty reklamujące Tom Clancy's The Division: Definitive Edition.
Oficjalnego ogłoszenia tej produkcji ze strony Ubisoftu jeszcze nie otrzymaliśmy. Podczas FPS Day ma odbyć się jednak panel celebrujący 10-lecie The Division. Byłby to idealny moment, żeby powspominać początki całej serii, pokazać, jak daleko zaszła przez całą dekadę i zakończyć to wszystko huczną zapowiedzią The Division w wersji Definitive, kompletną edycją pierwszej części gry. Gdyby ten scenariusz okazał się prawdziwy, przypieczętowałaby go doskonale premiera 8 marca, w dniu 10 rocznicy debiutu The Division.
Pozostaje jeszcze bardzo duże pytanie odnośnie potencjalnych zmian dokonanych względem oryginalnej wersji gry. Dopisek "Definitive Edition" nie sugeruje remastera czy remake'a. Biorąc jednak pod uwagę, że raptem kilka tygodni temu The Division doczekało się aktualizacji do 60 klatek na sekundę na konsolach aktualnej generacji, nowa wersja gry mogłaby oferować coś więcej niż tylko kompletny zestaw płatnych dodatków.
Dla Ubisoft byłby to doskonały sposób na przypomnienie większej grupie graczy o istnieniu marki The Division. Sequel to kawał świetnej, regularnie aktualizowanej produkcji, który ma w tym roku doczekać się nawet nowego trybu gry w ramach The Division 2: Survivors, ale przez sporą część bardziej casualowych odbiorców jest to tytuł raczej zapomniany. Definitive Edition przypomniałoby wielu z nich, jak wyjątkowe jest uniwersum stworzone przez Massive Entertainment i że nawet 10 lat później TD1 wypada bardzo dobrze na tle konkurencji.
Fani z kolei mogą chętnie przyjąć pierwszą grę w nowej odsłonie z uwagi na potencjalnie długi czas oczekiwania na kolejną odsłonę serii. Pisaliśmy ostatnio o The Division 3 zyskującym miano "potwora" (https://gry.interia.pl/newsy/aktualnosci/news-the-division-3-bedzie-potworem-tworcy-o-kulisach-powstawania,nId,22507063) w ustach Ubisoftu. Prace za kulisami dalej trwają, gra nie została anulowana, ale biorąc pod uwagę, że od zapowiedzi w 2023 roku nie słyszeliśmy o tym tytule niemalże nic, do premiery zostało prawdopodobnie jeszcze sporo czasu. Jeżeli Tom Clancy's The Division okaże się prawdą, szczególnie z ewentualnymi usprawnieniami względem oryginalnej wersji, gra na pewno kupiłaby sporo czasu i pozwoliła graczom zająć się sentymentalną podróżą do początków serii w oczekiwaniu na Survivors oraz The Division 3.











