O The Cube, Save Us zrobiło się głośniej podczas ubiegłorocznego wydarzenia Steam Next Fest, który poświęcony jest promocji nadchodzących gier wideo. Wówczas survivalowa gra oparta na modelu kooperacyjnym znalazła się wśród elity - dziesiątki najpopularniejszych tytułów podczas festiwalu.
The Cube, Save Us to ekstrakcyjna strzelanka z tematem przewodnim gigantycznego sześcianu, który na dobre odmienił oblicze cywilizacji, doprowadzając do upadku dotychczasowej harmonii życia. Uniwersum gry jest różnorodne właśnie za sprawą rzeczonej kostki, która nieustannie za każdym podejściem zmienia świat gry.
Napotykamy innych mutantów, odmienne lokacje i zagrożenia. "Na tych nieprzewidywalnych arenach musisz znaleźć broń i drogi ucieczki, które pozwolą ci przeżyć". Trzeba przyznać, że sam opis gry przedstawia całkiem ciekawy koncept, który mógł wnieść sporo świeżości i rewolucji do gatunku ekstrakcyjnych strzelanek i całego sektora gier wideo.
Płonne nadzieje nie wystarczyły. 8 maja produkcja znika z rynku. Na zawsze
'Mógł' to jednak w tym przypadku dobre słowo. Wiemy już, że The Cube, Save Us wkrótce permanentnie zniknie z rynku - zaledwie po niespełna dwóch miesiącach od swojej premiery. Dokładnie 8 maja tego roku producenci wyciągną wtyczkę i całkowicie zakończą historię swojej produkcji gamingowej.
Jednocześnie potwierdzono, że osoby, które dokonały zakupów w wirtualnym sklepie gry, otrzymają pełny zwrot środków bez konieczności składania osobnych wniosków i próśb. "Jeszcze raz dziękujemy naszym Raiderom, którzy pokochali THE CUBE, SAVE US i nigdy nie zapomnimy wspomnień i doświadczeń, które wspólnie przeżyliśmy" - piszą twórcy.
Gra miała swoje problemy
The Cube, Save Us od swojej premiery nie przyjęło się zbyt dobrze na rynku. Na ten moment postapokaliptyczna gra dzierży jedynie nieco ponad 30% pochlebnych recenzji na Steamie. Dzieło nie wzbudziło szerszego zainteresowania społeczności i nie przetrwało próby czasu, choć start gry (kilka tys. graczy) mógł napawać optymizmem.
Gracze narzekali przede wszystkim na sporo problemów technicznych oraz bierność twórców we wdrażaniu koniecznych poprawek do rozgrywki. Zamiast tego ci woleli skupiać się na prowadzeniu agresywnego systemu mikropłatności, który mocno dawał o sobie znać już praktycznie przy uruchomieniu gry.










