Na The Blood of Dawnwalker czekają tysiące graczy
Wokół The Blood of Dawnwalker ostatnio jest naprawdę bardzo głośno. Nie można się jednak temu dziwić. Gra będzie pierwszym projektem polskiego niezależnego studia Rebel Wolves będzie gra. Lecz choć ta firma dopiero debiutuje na rynku gier wideo, to jej pracownicy mają już ogromne doświadczenie w branży. Studiu przewodniczy Konrad Tomaszkiewicz, który przez kilkanaście lat pracował dla CD Projekt RED. On oraz jego nowi współpracownicy aktywnie brali udział m.in. przy tworzeniu Wiedźmina 3: Dziki Gon czy Cyberpunku 2077.
To doświadczenie twórców powoduje zatem wielkie oczekiwania wobec produkcji osadzonej w średniowiecznych Karpatach. Na niedawnym pokazie gameplayu zabrakło wersji konsolowej obsługującej 60 klatek na sekundę, co wzbudziło spory zawód ze strony graczy. Rebel Wolves jednak szybko zareagowało i uspokoiło graczy, że tuż po premierze zostanie opublikowany patch umożliwiający tryb wydajności mogący wygenerować 60 klatek na sekundę. Na prestiżowym wydarzeniu Gamescom w niemieckiej Kolonii opublikowano kolejny zwiastun. Zachwyty już można przeczytać w sieci.
Kolejny zwiastun The Blood of Dawnwalker już w sieci
Zwiastun premierowy trwa niespełna dwie minuty i jest wręcz wypełniony po brzegiem akcją oraz pięknymi widokami średniowiecznej Europy Wschodniej. Charakterystyczne wioski, górskie widoki oraz płonące zabudowania to coś, czego zdecydowanie gracze powinni się spodziewać w nowej polskiej produkcji. Twórcy z Rebel Wolves nie uciekają od brutalności, a widok krwi jest wręcz na każdym kroku.
Głównymi naszymi antagonistami jednak nie będą ludzie, a wampiry, a Coen, czyli główny bohater opowieści będzie posiadał różne nadprzyrodzone moce do wykorzystania, by móc uratować swoją rodzinę. Już pierwsze reakcje są bardzo optymistyczne dla producentów z naszego kraju. Gracze w sekcji komentarzy informują, że nie mogą się już doczekać dnia premiery, który przypada już na 3 września. Gra będzie oparta na silniku autorstwa Epic Games - Unreal Engine 5, co daje często fotorealistyczne wrażenia, ale jednocześnie sprawia problemy z optymalizacją. Miejmy nadzieję, że Rebel Wolves poradzi sobie z tym bez żadnych przeszkód.











