W skrócie
- Techland wypuścił hotfix 1.2.3 do Dying Light The Beast, usuwając irytujące błędy i poprawiając stabilność gry.
- Najważniejsze zmiany dotyczą mechaniki łapania przez Gryzonie oraz poprawek ścieżek Krzykaczy, a także naprawiono błąd blokujący postępy w samouczku.
- Studio zapowiada dalsze aktualizacje do gry, jednocześnie rozważając stworzenie Dying Light 4.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Zombie w końcu dają spokój
Dying Light: The Beast zebrało całkiem dobre recenzje po starcie (produkcja zadebiutowała jako spin-off głównej serii), ale gracze od razu zgłaszali konkretny problem. Zombie zwane Gryzoniami łapały postać gracza zbyt często i w zbyt niewygodnych momentach. Nie chodziło o trudność, tylko o poczucie, że mechanika jest po prostu źle wyważona. Techland zareagowało szybko - po tygodniu od premiery zaczęło sypać poprawkami, a teraz przyszedł czas na kolejną iterację.
Hotfix 1.2.3 trafił do graczy 30 września, dzień po zapowiedzi ze strony studia. Poza zmianami w Gryzoniach poprawiono także trasy patrolowania Krzykaczy w Ciemnych Strefach (te miały czasem zepsute ścieżki i nie poruszały się zgodnie z założeniami). Usunięto również krytyczny błąd... który blokował tutorial. Jeśli gracz dostał od kogoś broń z modem - od osoby, która już przeszła samouczek - gra próbowała nałożyć modyfikację po raz drugi i zawieszała progresję. Brzmi absurdalnie, ale takie rzeczy się zdarzają.
Błędy w questach i sejfach
Lista poprawek obejmuje też kwestie związane z drzwiami i oknami w kopalni oraz w bezpiecznych punktach. Niektóre z nich blokowały możliwość ukończenia zadań - co w grze opartej na eksploracji i przetrwaniu jest wyjątkowo irytujące. W bezpiecznym punkcie w zakładzie psychiatrycznym naprawiono zapętloną muzykę (która grała w nieskończoność po przeładowaniu zapisu) oraz problem z zablokowanym wejściem (które uniemożliwiało ponowne wejście do środka).
Jeśli chodzi o optymalizację, Techland rozwiązał problem z przycinaniem klatek podczas gry z włączoną generacją klatek. Usunięto także brak wyostrzenia obrazu przy aktywnym DLSS oraz błędy graficzne u posiadaczy PlayStation 5 grających z włączonym HDR. Do tego na konsolach pojawił się wreszcie przycisk "dołącz do społeczności", którego wcześniej po prostu brakowało w interfejsie.
Studio jasno zaznacza, że to nie koniec prac - codziennie przegląda feedback od graczy i planuje kolejne aktualizacje. Równocześnie Techland rozważa pomysły na czwartą odsłonę serii Dying Light, choć na konkretne ogłoszenia przyjdzie nam pewnie poczekać jeszcze kilka lat. Po sukcesie The Beast (najlepiej ocenianej produkcji w historii marki) oczekiwania wobec kolejnej części będą spore.










