Ogłoszenie DLSS 5 przez NVIDIĘ spotkało się z bardzo ambiwalentnym przyjęciem ze strony branży. Sami producenci nową iterację swojej technologii definiują jako największy od przynajmniej ośmiu lat przełom w kwestiach wizualnych w grach wideo. DLSS 5 wdraża neuronowy model renderowania w czasie rzeczywistym w jednym celu: nasycenia warstwy graficznej dawką fotorealizmu.
DLSS 5 funduje faktycznie ogromną rewolucję w grafice komputerowej, choć pokazane przez NVIDIĘ próbki na bazie kilku znanych gier, rozsierdziły społeczność. Możliwości DLSS 5 porównywane są do zalewających sieć 'AI slopów', czyli niskiej jakości klipów wygenerowanych przez narzędzia sztucznej inteligencji stojących daleko od wytworów ludzkiej kreatywności. Dość wspomnieć, że materiały ukazane na YouTube zostały całkowicie storpedowane przez odbiorców negatywnym wydźwiękiem.
Jesienią tego roku rozpocznie się implementacja DLSS 5 w wielu grach wideo. Na liście znajdują się m.in.: Resident Evil Requiem, Hogwarts Legacy, Delta Force, Assassin's Creed Shadows czy Starfield. I to właśnie z tej ostatniej produkcji do sieci trafiła właśnie dłuższa prezentacja możliwości zapowiadanej wersji upscalingu.
12-minutowy klip porównawczy pojawił się na kanale Piano Plays Games | Epic Videos & Live Streams. Pochodzi on z panelu GTC 2026, więc to całkiem świeży film. Na dużym ekranie widzimy fragmenty gameplayu ze Starfielda i konkretne urywki sekwencyjne z wyłączoną i włączoną funkcją DLSS 5.
Jak prezentuje się kosmiczny klimat gry z najnowszą rewolucyjną formą upscalingu? Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi. Niektóre elementy otoczenia, tekstury postaci, roślinność czy głębia kolorów jest znacznie realistyczniejsza przy włączonym DLSS 5. W innych kadrach widać z kolei, że obraz uległ bardzo intensywnej przeróbce, więc nastąpiła silna ingerencja w grafikę.











