Nim jednak doczekamy się debiutu Wiedźmina 4, już niebawem społeczność graczy uraczona zostanie pełnoprawnym remasterem bestsellerowego Wiedźmina 3: Dziki Gon. Z kolei w przyszłym roku uniwersum to doczeka się trzeciego fabularnego dodatku zatytułowanego ‚Pieśni Przeszłości'.
Wiedźmin 4 zadebiutuje w 2028 roku. To najbardziej ambitny projekt w portfolio CD Projekt RED, dalece wykraczający pod względem możliwości i technologii ponad wszystko, nad czym do tej pory pracowali ‚Redzi'. Michał Nowakowski, dyrektor generalny polskiego studia, w rozmowie z The Game Business pochylił się nad aspektem procesu tworzenia gier z segmentu AAA. Przyznał, że gdyby przedsiębiorstwo zważało na koszty, to Wiedźmin 4 nie powstałby nigdy.
Jednocześnie dodał, że koszty to istotny aspekt w kontekście każdego prowadzonego biznesu. Finalnie jednak liczy się końcowa jakość i to właśnie to kryterium jest filarem działalności CDPR. "Zdecydowanie nie stawiałbym kosztów na pierwszym miejscu, choć może to brzmieć dziwnie. Staramy się mieścić w granicach, ale jeśli są przekroczone, to siadamy i zastanawiamy się, co to oznacza dla wszystkiego. Ale zdecydowanie nie powiedziałbym, że to inwestycja napędzana kosztami. Jeśli chcesz mieć rozwój napędzany kosztami, a to jest właściwe biznesowe myślenie w wielu grach, nie możesz zrobić gry takiej jak Wiedźmin 4. Wątpię, by prace nad GTA VI były napędzane kosztami. Właściwie jestem w 100% pewien, że tak nie było" - skwitował.
W tym samym wywiadzie poruszono jeszcze temat porzucenia autorskiego silnika REDengine na rzecz bardziej uniwersalnego w branży narzędzia Unreal Engine od Epic Games. Nowakowski zdradził, że początkowo zabieg ten zrodził producentom sporo problemów. Deweloperzy byli jednak świadomi, że jest to konieczny proces zwłaszcza w kontekście realizacji kilku równoległych projektów. CDPR z wysokim poziomem pewności patrzy na swoje gry i wyraża przekonanie, że zarówno Wiedźmin jak i Cyberpunk wyróżnią się na tle konkurencyjnych tytułów AAA budowanych na fundamencie UE 5.











