Jeszcze niedawno w sieci rodziła się masa kontrowersji za każdym razem kiedy dociekliwym internautom udawało się dostrzec symptomy użycia AI w różnych grach wideo. Takie sytuacje miały miejsce m.in. w hitowym ARC Raiders czy w niezwykle bogatym RPG-u o tytule Crimson Desert. Zwykle doprowadzało to do przeprosin ze strony twórców i obietnic poprawy.
Wydaje się jednak, że w przyszłości ingerencja sztucznej inteligencji w branżę gier wideo musi nastąpić w mniejszym lub większym rozrachunku. Z badania przeprowadzonego przez GameDiscoverCo wynika, że 43% graczy nie ma problemu z nabyciem gry wideo, której opis okraszony jest wzmianką o użyciu przez twórców narzędzi AI.
Będąc precyzyjniejszym, prawie co czwarty ankietowany twierdzi, że nie ma 'absolutnie żadnego problemu z tym', z kolei co piąty respondent uznaje użycie sztucznej inteligencji za coś normalnego. 26% uczestników przeprowadzonego badania pozostało neutralnych, więc ciężko ich sklasyfikować do którejkolwiek grupy.
Niespełna co czwarty badany wyznał, że nie jest przekonany do ingerencji AI w grach wideo. Bezpośredni duży sprzeciw wyraziło zaledwie 8% respondentów, co stanowi niewielką garstkę wszystkich uczestników zrealizowanego badania.
A jak do sztucznej inteligencji podchodzą sami twórcy gier wideo?
Strass Zelnick z Take-Two Interactive twierdzi, że jest to tylko jedno z narzędzi, jakich wiele branży gier. Porównał AI do silnika Unreal Engine, który potrafi wspomóc grupę deweloperów, ale nic sam nie zrobi bez kreatywności i realnej twórczości.
Z kolei Hideo Kojima wyznaje zasadę, że 'sztuka to życie' opierająca się na emocjach i ludzkich doświadczeniach. Według niego sztuczna inteligencja może przyspieszyć proces produkcyjny, ale nie jest w stanie wyzwolić pokładów kreatywności.











