Zgłoszenia do działu kadr
Pierwsze informacje o sytuacji w biurze ujawnił insider Rebs Gaming. Skontaktował się z osobami, które w ciągu ostatniego roku pracowały nad serią Halo. Według tych doniesień Pierre Hintze, obecny szef Halo Studios, miał regularnie poniżać deweloperów. Pracownicy bali się prezentować efekty swojej pracy, bo obawiali się nagłych wybuchów gniewu przełożonego. Zdarzało się, że celowo wstrzymywali oddawanie gotowych elementów gry. Kiedy zespół inżynierów przekazał notatkę z prośbą o zachowanie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym, Hintze miał wulgarnie zbagatelizować problem.
Jak przekazał Rebs:
"Pierre był wielokrotnie zgłaszany do działu kadr przez wielu pracowników z kilku różnych powodów".
Jeden z deweloperów, który niedawno odszedł z firmy i współpracował bezpośrednio z kierownictwem, poinformował o ogromnej agresji słownej ze strony przełożonego. "To emocjonalne i szokujące. Do dziś nie mogę uwierzyć, że działy kadr i prawny Microsoftu mnie zignorowały. Pierre dosłownie kazał mi wynosić się ze studia. To mnie straumatyzowało" - powiedział. Podobne zachowania dotykały wielu osób na różnych szczeblach kariery.
Chaos przy produkcji nowej gry
Sytuacja w biurze bezpośrednio wpłynęła na produkcję Halo: Campaign Evolved. Prace nad grą opisano jako fatalnie zaplanowane z winy głównego dyrektora. Szef studia podobno nie przygotował wewnętrznego harmonogramu i nieustannie zmieniał priorytety. Te decyzje wprowadzały chaos w poszczególnych działach. Zespół nie wiedział, na jakich zadaniach ma się skupić w danym miesiącu. Relację potwierdził Glenn Israel, były dyrektor artystyczny, który spędził przy serii 17 lat. Zaznaczył, że zarządzanie projektem zakończyło się organizacyjną katastrofą.
Wewnętrzne konflikty dotknęły również wyższego kierownictwa. Michael Farney, były producent wykonawczy Halo: Campaign Evolved, miał być ofiarą ciągłych ataków ze strony dyrektora. Z relacji wynika, że z powodu ogromnego stresu i trudności przy produkcji Farney udał się na zwolnienie lekarskie. Właśnie w tym czasie został po cichu zwolniony przez Hintzego, pomimo tego, że wcześniej obaj uważali się za bliskich przyjaciół. Brak stabilności na najwyższych stanowiskach potęgował niepewność wśród szeregowych projektantów.
Zatrudnianie znajomych na ważne stanowiska
Oskarżenia nie dotyczą tylko głównego dyrektora. Poważne problemy mają obejmować również dyrektora artystycznego studia, Chrisa Matthewsa. Według nieoficjalnych informacji zatrudnił on na kluczowe stanowiska grupę swoich bliskich znajomych, odrzucając kandydatury osób o znacznie wyższych kwalifikacjach. Matthews miał także wielokrotnie pozwalać sobie na nieodpowiednie komentarze wobec współpracowników. Zespół reagował na to oficjalnymi skargami wniesionymi do działu kadr. Zgłoszenia pozostawały bez odpowiedzi ze strony wydawcy.
Glenn Israel już wcześniej alarmował o nieetycznych i niezgodnych z prawem działaniach wyższej kadry Halo Studios. Wskazywał na oszustwa, faworyzowanie konkretnych pracowników oraz kampanie wymierzone w niepokornych członków zespołu. Twórcy wierzą jednak w serię i chcą ukończyć rozpoczęte prace. Rebs zaznaczył, że deweloperzy zjednoczyli siły, żeby uratować nową grę i naprawić błędy wynikające z braku kompetencji kierownictwa.
Microsoft na razie nie odniósł się oficjalnie do zarzutów stawianych przez byłych członków zespołu. Zewnętrzne dochodzenia mogą niedługo wymusić na firmie podjęcie kroków dyscyplinarnych wobec zarządu studia.
Czy wiesz, że...
Główny bohater serii Halo, znany szerzej jako Master Chief, początkowo nie miał nosić ciężkiego pancerza zasłaniającego twarz. Twórcy z Bungie ostatecznie zdecydowali się na hełm z charakterystycznym złotym wizjerem, aby posiadacze Xboksów mogli łatwiej utożsamić się z prowadzonym przez siebie milczącym żołnierzem.











