W skrócie
- Czwarta część Wiedźmina ma być sposobem na odbudowę zaufania fanów po premierze gry Cyberpunk 2077.
- Michał Nowakowski przyznał, że studio CD Projekt RED utraciło zaufanie graczy po problematycznym debiucie Cyberpunka 2077 i liczy, że doświadczeni pracownicy poradzą sobie z nowymi wyzwaniami przy Wiedźminie 4.
- Phantom Liberty zostało ocenione przez CD Projekt RED jako dowód na umiejętność naprawiania błędów, a Wiedźmin 4 według zapowiedzi od początku powinien spełniać najwyższe standardy jakości.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Michał Nowakowski w nowym wywiadzie dla GamesRadar+ jasno stwierdza, że jego zdaniem po premierze Cyberpunk 2077 stracili zaufanie graczy. Nazwał premierę Cyberpunka 2077 "bolesnym" okresem dla studia. Wcześniej uważał reputację CDPR jako twórców gier wysokiej jakości za ich "największy atut".
Z całej tej ciężkiej próby wyniknął jednak jeden plus - Nowakowski wierzy, że w studiu "pozostali doświadczeni, zahartowani w bojach weterani - liderzy, którzy są teraz w stanie udźwignąć na swoich barkach zupełnie nowy rodzaj wyzwań".
Wyzwaniem tym będzie zbliżająca się powoli premiera Wiedźmin 4. Jedna z najbardziej wyczekiwanych produkcji następnych kilku lat, znana wcześniej również jako "Project Solaris", ma twardy orzech do zgryzienia, o czym mówił w tym samym wywiadzie Nowakowski:
Doskonale rozumiemy, że zaufanie graczy nie jest dane raz na zawsze. O ile Phantom Liberty udowodniło, że potrafimy naprawić nasze błędy i dostarczyć jakość, na jaką wszyscy czekają, o tyle Wiedźmin 4 musi od samego początku stać na najwyższym poziomie. Naszym celem z Polaris jest nie tylko stworzenie przełomowego RPG, ale też udowodnienie, że wyciągnęliśmy wnioski z premiery Cyberpunka. Chcemy odzyskać pełne, niezachwiane zaufanie tych fanów, którzy poczuli się wtedy zawiedzeni.
Wszyscy pamiętamy doskonale, jak przebiegała premiera Cyberpunka 2077. Przeszła do historii ze wszystkich niewłaściwych powodów i na pewnym etapie zaszła tak daleko, że została wycofana ze sprzedaży. Posypała się fala negatywnych komentarzy, tona żądań o zwrot pieniędzy i ostra krytyka dużej grupy osób zarzekającej się, że nigdy więcej nie zaufa CD Projekt RED.
Potem jednak przyszły ogromne zmiany i wieloletnia kampania mająca na celu naprawić popełnione błędy, której zwieńczeniem było Phantom Liberty - jeden z najlepszych dodatków do gier RPG. Jeżeli na tym samym poziomie, o ile nie wyższym, będzie stał Wiedźmin 4, bardzo szybko zapomnimy, jak wyglądały pierwsze miesiące Cyberpunka 2077.











