Podczas minionego Gamescomu John Buckley, odpowiadający w Pocketpair za wydawnictwo oraz komunikację, przyznał, że odbiór graczy Palworld 1.0 zmienił życie całego studia:
"Osobiście myślałem sobie: jak dobijemy do jakichś 200 tysięcy, to będzie kosmiczny wynik CCU (CCU - Concurrent Users - oznacza liczbę użytkowników/graczy przebywających w grze w tym samym momencie). 200 tysięcy - to byłby powód do świętowania. A tymczasem mamy pięć razy tyle".
W maju 2026, parę miesięcy przed premierą pełnej wersji Palworld, rekord graczy online na Steamie w jednym momencie wahał się na poziomie 30-40 tysięcy graczy. Wciąż jest to oczywiście liczba, której pozazdrościłoby Pocketpair wielu deweloperów, ale ich survival "spadł" z wysokiego konia. W okolicach premiery w jednym momencie zalogowane było ponad dwa miliony graczy.
Powód był jednak oczywisty - hype ostatecznie zaczął opadać, miłośnicy survivali zobaczyli w Palworld wszystko, co chcieli i ostatecznie odeszli w kierunku nowych produkcji. Pocketpair co jakiś czas publikowało obszerne aktualizacje gry, wzbogacając ją o więcej zawartości, ale wszyscy czekaliśmy na jedno - koniec wczesnego dostępu. Moment, kiedy deweloperzy są w stanie pokazać światu pełną wersję swojej gry.
Mało kto spodziewał się jednak, że tak wiele osób wróci do Palworld lub zdecyduje się na jego zakup. Niedługo po debiucie wersji 1.0 zalogowanych na Steamie było ponad 960 tysięcy osób. Co ważniejsze, gra do teraz utrzymuje się wśród najpopularniejszych produkcji na całej platformie, codziennie przyciągając do siebie setki tysięcy użytkowników. Nawet karcianka Palworld, która ostatnio trafiła do sprzedaży, błyskawicznie zniknęła z półek sklepowych. Pocketpair udało się stworzyć świetną produkcję i zbudować wokół niej silną markę, która w kolejnych latach powinna rosnąć w siłę.











