Przejście na Ciemną Stronę Mocy
W Star Wars Zero Company pokierujemy byłym oficerem Republiki o imieniu Hawks wyłącznie w trakcie trwania Wojen Klonów. Naszym zadaniem będzie poprowadzenie grupy wyrzutków przez serię tajnych operacji taktycznych w systemie turowym. Tak przynajmniej głosiły dotychczasowe, nieoficjalne doniesienia.
A teraz w oficjalnym wpisie australijskiego urzędu cenzorskiego czytamy, że historia Star Wars Zero Company rozciąga się od ery Wojen Klonów aż do wczesnego Imperium Galaktycznego. Taki obrót spraw oznacza drastyczną zmianę klimatu opowieści i wyjście poza standardowe ramy konfliktów z armią droidów.
Szturmowcy w early access
Przeskok czasowy w Star Wars Zero Company otwiera przed projektantami zupełnie nowe możliwości budowania potyczek. Oddział dowodzony przez gracza najpewniej zmierzy się z dawnymi sojusznikami z armii Republiki, którzy bezwzględnie wykonują teraz rozkazy Imperatora.
Możemy się zatem spodziewać trudnych walk z wczesnymi wersjami szturmowców, potężnymi maszynami kroczącymi oraz elitarnymi oddziałami klonów, które przeszły specjalne szkolenia. Weterani z Bit Reactor doskonale wiedzą, jak projektować wymagające starcia taktyczne z przeważającymi siłami wroga i wykorzystywać ukształtowanie terenu na niekorzyść grającego. Przecież założyciele tego studia pracowali wcześniej nad kultową serią XCOM, w której ciągłe poczucie zagrożenia oraz bolesne straty w ludziach stanowiły fundament rozgrywki.
Zbliża się ważna zapowiedź
Gracze wyczekujący konkretów o Star Wars Zero Company mają powody do zadowolenia, ponieważ proces certyfikacji wiekowej zwiastuje bliski start właściwej kampanii marketingowej. Oprócz urzędników z Australii własne kategorie przyznały już odpowiednie organy w Korei Południowej oraz Brazylii.
Decyzje argumentowano przede wszystkim realistycznym przedstawieniem przemocy zbrojnej oraz wulgarnym językiem. Ostatecznie gra otrzymała znaczki sugerujące zawartość przeznaczoną wyłącznie dla starszych odbiorców, przeważnie od piętnastego roku życia.
Prezentacja tuż tuż?
Twórcy najwyraźniej szykują się do oficjalnego odkrycia kart i zaprezentowania owoców swojej kilkuletniej pracy. Z okazji niedawnego święta gwiezdnej sagi opublikowali w mediach społecznościowych krótki, ale niezwykle wymowny wpis.
"Do zobaczenia wkrótce" - napisał zespół Bit Reactor na swoim profilu, czym natychmiast wywołał dyskusję wśród fanów. Konkretną datę premiery Star Wars Zero Company poznamy najpewniej podczas nadchodzących letnich pokazów branżowych, takich jak zaplanowany na czerwiec Summer Game Fest.
Czy wiesz, że...
Studio Bit Reactor powstało zaledwie kilka lat temu, ale jego pracownicy zjedli zęby na taktycznych strategiach. Założyli je główni projektanci i dyrektorzy artystyczni odpowiedzialni za jedne z najlepiej ocenianych strategii turowych w historii branży.











