Kontynuacja debiutów gier third-party na nowej konsoli od Nintendo trwa. Już niebawem posiadacze tego urządzenia będą mogli zatopić się w przygodach Kay Vess w produkcji Star Wars: Outlaws, tytule, który trafił na rynek na pecety i konsole najnowszej generacji w sierpniu minionego roku.
Wszystko wskazuje na to, że 4 września francuskie studio sięgnie po ostatnią już pulę graczy, czyli użytkowników Switcha 2. Podczas pokazu Nintendo Direct Partner Showcase, twórcy zdradzili kulisy prac przeniesienia rozgrywki Outlaws na nowego handhelda. Massive Entertainment i Ubisoft Redlynx to dwa zespoły, które czuwają nad tym portem.
Deweloperzy w pocie czoła pracowali nad zachowaniem wierności rozgrywki i ulepszeniach graficznych na drugim "Pstryczku". Outlaws ma zaoferować alternatywne tryby sterowania. Dowiedzieliśmy się również, że kluczowe funkcje obejmą sterowanie dotykiem, co ma dodać jeszcze więcej immersji podczas zabawy w ubiegłorocznej produkcji.
To jednak nie wszystko. Debiut na nowej platformie obejmuje dwa duże rozszerzenia, które zdążyły ubarwić uniwersum Star Wars Outlaws. Mowa o Wild Card i A Pirate's Fortune. Oznacza to, że fani otrzymają pełne i kompletne wydanie gry.
Star Wars: Outlaws niestety nie zaliczył udanego debiutu i nie przyniósł zbyt dużej chluby Ubisoftowi. Gra odnotowała bardzo nędzną sprzedaż, nie spełniając oczekiwań producentów i wydawców. Ze strony krytyków i społeczności graczy popłynęło sporo ambiwalentnych recenzji. Wg. szefa Ubisoftu Yvesa Guillemota, produkcja odniosła porażkę, bowiem posiadała kilka niedociągnięć i braków, ponadto sama marka Gwiezdnych Wojen miała znajdować się w kryzysie.
Kilka dni temu dowiedzieliśmy się z kolei, że Ubisoft zdecydował się anulować sequel Star Wars: Outlaws na bardzo wczesnym etapie jeszcze przed wejściem gry w proces produkcyjny.










