Moc i miecz we własnych rękach
Projekt nie jest prostą modyfikacją nakładającą widok z oczu bohatera na starą grę, lecz portem budowanym niemal od podstaw na nowym silniku. Autor udostępnił materiały wideo, na których widać działający system walki oraz eksplorację otoczenia.
Największe wrażenie robi mechanika posługiwania się mieczem świetlnym, która rezygnuje z turowego systemu oryginału. W oryginalnym KOTOR-ze o trafieniu decydowały statystyki i niewidoczne rzuty wirtualną kością. Tutaj gracz musi wyprowadzać ciosy i blokować strzały z blasterów w czasie rzeczywistym.
Twórca wyjaśnia, że prace trwają od dłuższego czasu, a obecna wersja to efekt wielu miesięcy usprawnień. "Opublikowałem wideo z Taris w zeszłym roku, ale nie pokazywało ono nic poza blokowaniem pocisków mieczem świetlnym. W ciągu ostatnich kilku miesięcy wprowadziłem ulepszenia i zrobiłem spore postępy" - tłumaczy BearableBastard.
Dodaje również, że największym wyzwaniem technicznym pozostaje obecnie kwestia animacji postaci niezależnych, które muszą zostać odpowiednio dostosowane do nowego środowiska, aby uniknąć błędów w wyświetlaniu modeli podczas interakcji.
Immersja zamiast statystyk
Wersja VR wprowadza elementy interakcji z otoczeniem, których w pierwowzorze po prostu nie było lub były czysto symboliczne. Na udostępnionych materiałach widać, jak gracz używa miecza świetlnego do niszczenia obiektów w świecie gry, na przykład rozbijania skrzyń.
Twórcy musieli zaimplementować całkowicie nową fizykę obiektów, a to wymagało kodu, którym nie dysponowała oryginalna gra. Eksploracja Taris ma teraz wymiar bezpośredniej interakcji, której nie mogła dać nam statyczna kamera z oryginału.
Również system Mocy doczekał się wstępnej implementacji, choć jego obsługa wciąż jest na etapie rozwoju. Widzimy menu wyboru zdolności, a następnie ich użycie w walce. Możliwość własnoręcznego "wypuszczenia" błyskawic czy pchnięcia przeciwnika za pomocą gestu dłonią to mechanika, którą wielu fanów Gwiezdnych Wojen czekało wiele lat. Można powiedzieć, że BearableBastard przekształca taktyczne RPG w grę akcji.
W oczekiwaniu na oficjalne wieści
Zapowiedziany w 2021 roku remake Star Wars: Knights of the Old Republic, za który początkowo odpowiadało studio Aspyr, a później prace miały zostać przekazane do Saber Interactive, nigdy nie otrzymał konkretnej daty premiery. Żadne nowe materiały z rozgrywki nie ujrzały światła dziennego od ponad dwóch lat.
W tym samym czasie takie inicjatywy jak projekt BearableBastarda podtrzymują zainteresowanie tytułem wśród graczy. Port VR tworzony przez jedną osobę na silniku Unity pokazuje, że poziom techniczny fanowskich projektów dorównuje produkcjom sprzed lat - rzeczy, które wymagały wielomilionowego budżetu, teraz są w zasięgu pasjonatów dysponujących dostępem do dobrego oprogramowania.
Czy wiesz, że...
Oryginalny system walki w grze Knights of the Old Republic opierał się na zasadach papierowego systemu RPG Dungeons & Dragons w edycji 3.0. To dlatego postać stojąca metr od przeciwnika mogła spudłować strzałem z blastera, jeśli wynik wirtualnego rzutu kością był niekorzystny.











