To niecodzienna zagrywka w branży gier wideo. Niestety w nieodległej przeszłości wiele podobnych projektów kończyło się fiaskiem. Dochodziło do całkowitego wyłączenia gier (przykłady Concord czy Spectre Divide), a w skrajniejszych przypadkach nawet zwalniano wszystkich pracowników i zamykano studia.
Splitgate 2 zapowiadało się całkiem interesująco: futurystyczny klimat, sieciowa strzelanka, dynamiczna akcja i innowacyjne mechaniki z udziałem portali. Niestety w miesiąc od debiutu tytuł stracił blisko 90% populacji graczy. "Wierzymy w Splitgate 2. Wypuściliśmy grę za wcześnie" - piszą w swoim komunikacie założyciele studia 1047 Games.
Przyznają również, że pospieszyli się z implementacją niektórych funkcji, popełniając przy tym kilka błędów. "Nie daliśmy wam dopracowanego, pełnego portali chaosu, w którym się zakochaliście".
Co dalej ze Splitgate 2? Czy to już koniec?
Splitgate 2 jeszcze przez miesiąc będzie grywalną pozycją. Po tym czasie strzelanka powróci do wersji beta. Twórcy będą pracować nad nią do początku 2026 roku. Ten czas spożytkują na przebudowę głównych elementów gry, skupiając się na: systemie progresji, dodaniu większej liczby portali do map, uproszczeniu monetyzacji oraz postawieniu większego akcentu na klasyczne tryby, o które prosili fani.
Deweloperzy deklarują również, że zamierzają wsłuchiwać się w społeczność graczy jeszcze mocniej. "To oznacza więcej testów, więcej ankiet, więcej słuchania i prawdziwe skupienie się na społeczności. Naszym celem jest połączenie DNA pierwszej gry z najlepszymi ulepszeniami z drugiej".
Kolejne zwolnienia pracownicze
Niestety wszystkie te zmiany niosą ze sobą przykre konsekwencje. Twórcy Splitgate 2 podjęli decyzje o redukcji części stanowisk pracowniczych i lepszej alokacji zasobów w ramach restrukturyzacji firmy. Obiecują również zadbać o zwolnione osoby, przyznając im odprawy i zapewnić wsparcie w znalezieniu pracy.










