Samson zdążył rozgrzać wielu graczy nacechowanymi pikantnym klimatem zwiastunami. Pod wieloma względami dzieło od Liquid Sword, weteranów serii Just Cause, przypominało Grand Theft Auto. W czym? W jasnym zarysie sylwetki głównego bohatera, który wkracza do półświatka walczyć o swoje. Ponadto tytuł bazuje na brudnym miejskim klimacie z pościgami samochodowymi.
W rzeczywistości Samson dosyć średnio został przyjęty przez graczy na Steamie. Chwalono co prawda ciekawy surowy klimat gry i ciężką atmosferę oraz dosyć wysokiej jakości oprawę wizualną doprawioną wpisującą się w kanony ścieżką dźwiękową. Wypunktowano jednak też największe bolączki gry: mały świat, przeciętną warstwę fabularną, sztampowy system walki i ogrom błędów technicznych, które napotyka się w niemal każdej minucie gameplayu.
Samson nie poskromi raczej GTA, ale Liquid Swords nie zamierza składać broni w aspekcie rozwojowym gry. Już 22 kwietnia do świeżutkiej produkcji trafi spora aktualizacja, która poprawi system walki, wdroży nowe warianty samochodów oraz usprawni wydajność tytułu. Twórcy wspominają też o eliminacji najbardziej uciążliwych błędów i glitchów, na które uskarżali się gracze.
Tydzień później szykowany jest kolejny update sygnowany numerem 4. Skupi się on na zmianach adresowanych ze strony społeczności Samsona. W dużej mierze będą to poprawki stabilności gry i szlifowanie niektórych elementów gameplayu. W kolejnych miesiącach projekt od Liquid Swords otrzyma inne aktualizacje, ale ich szczegóły nie zostały jeszcze potwierdzone.
Największa rewolucja ma nadejść jesienią jeszcze tego roku. Otóż Samson zadebiutuje na… konsolach PlayStation i Xbox. Dokładna data nie jest znana, ale to potwierdzenie i dobitny dowód na to, że producenci mają szerzej zakrojone plany wobec swojej nowej gry.











