W skrócie
- Gracze mogli przez krótki czas pobrać Graveyard Keeper za darmo, co miało na celu zaznajomienie nowych osób z serią i zapowiedzianym sequelem.
- Na samych DLC do Graveyard Keeper na Steam zarobiono prawie 250 tysięcy dolarów, a Graveyard Keeper 2 trafił na listę życzeń około 450 tysięcy graczy.
- Po niektórych kontrowersyjnych wpisach współzałożyciela Lazy Bear Games dotyczących AI potwierdzono, że przy produkcji sequela nie jest wykorzystywane AI.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W kwietniu zapowiedziano drugą część Graveyard Keeper i w ramach tego ogłoszenia udostępniono graczom pierwszą część za darmo - oczywiście możliwość pobrania gry za zero dolarów działała przez określony, dość krótki czas, ale jednak była miłym gestem skierowanym w kierunku graczy. W ten sposób przecież można ich zaznajomić z serią i zbudować w nich oczekiwanie na zapowiedziany sequel. Ale ta historia ma drugie dno, do którego przyznał się sam CEO wydawcy, firmy Tinybuild. Z jego wpisu na platformie X wynika, że gra zarobiła prawie 250 tysięcy dolarów na samych tylko DLC dedykowanych pierwszej części.
W dodatku jest to tylko kwota ze Steam, na którym i tak obecnie trwa promocja na DLC - można je zgarnąć za 20 proc. pierwotnej ceny. Oczywiście głównym powodem "rozdawajki" pozostaje wspomniane przez mnie na początku zaznajomienie nowych graczy z serią i nadchodzącą drugą częścią. Ten plan też się chyba powiódł - Alex Nichiporchik w kolejnym tweecie napisał, że Graveyard Keeper 2 znalazł się pośród 100 najczęściej wrzucanych na listę życzeń gier - łącznie zrobiło to około 450 tysięcy graczy.
Jednak nie wszystkie informacje wokół Graveyard Keepera napawają takim optymizmem. Okazuje się, że Slava Cherkasov, współzałożyciel i CTO studia Lazy Bear Games, które stworzyło grę, ostatnio publikuje bardzo dużo wpisów chwalących najnowsze pomysły dotyczące wykorzystania AI w gamedevie. Na przykład w jednym z ostatnich takich wpisów chwali i broni technologii DLSS 5, pisząc, że ci, którzy ją hejtują, "nienawidzą pełnych ust i makijażu".
Po tak absurdalnym wpisie nic dziwnego, że część graczy ma obawy, czy sequel GK nie porzuci swojego charakterystycznego stylu, który zostanie zastąpiony generycznymi pomysłami wygenerowanymi przez sztuczną inteligencję. Na szczęście wkrótce potem potwierdzono, że przy produkcji gry nie jest wykorzystywane AI. Zobaczymy, co z tego finalnie wyjdzie - premierę zaplanowano na drugą połowę roku.






![Kultowe gry z lat 90. Czy rozpoznasz je po jednym obrazku? [QUIZ]](https://i.iplsc.com/000MSIXHSJEABPO8-C401.webp)




