Sądowy cios w twórców Grand Theft Auto 6
Spór dotyczy wydarzeń z ubiegłego roku. Rockstar zwolnił wtedy nagle około 30 osób ze swojego zespołu deweloperskiego. Firma tłumaczyła tę decyzję rażącym naruszeniem obowiązków przez zatrudnionych. Brytyjski związek zawodowy IWGB oskarżył jednak studio o bezwzględne zwalczanie działalności zrzeszeniowej. Wszyscy zwolnieni należeli do tej samej organizacji.
Teraz trybunał pracy zablokował próbę złagodzenia oskarżeń przez prawników Rockstara. Chcieli oni usunąć z nadchodzącego procesu zarzuty o tak zwane czarne listy. Praktyka ta polega na potajemnym spisywaniu aktywnych działaczy, żeby ułatwić zarządowi podejmowanie decyzji kadrowych. Sędziowie uznali, że sprawa musi zostać zbadana w całości, a firma nie może wybiórczo traktować zarzutów.
Decyzja trybunału oznacza, że wszystkie oskarżenia dotyczące tłumienia praw pracowniczych trafią na salę sądową. Proces zaplanowano na wczesną jesień. Pierwsza rozprawa odbędzie się 10 września, a całe postępowanie potrwa do połowy października. Zwolnieni deweloperzy od miesięcy domagają się sprawiedliwości.
Związkowcy mówią o historycznym momencie
Dla byłych pracowników to pierwsze duże zwycięstwo w tej sprawie. Zwolnione osoby twierdzą, że Rockstar próbuje unikać odpowiedzialności, ukrywa dokumenty i odmawia współpracy.
"Rockstar myślał, że może kontrolować narrację. Mylą się, a my nie możemy się doczekać, żeby to udowodnić. Świat zobaczy na własne oczy dowody na to, co wydarzyło się w zeszłym październiku" - powiedziała Ellie Dunstan, jedna ze zwolnionych pracownic. Dodała, że utrata pracy była dla całego zespołu druzgocąca, a zarząd od tamtej pory traktuje ich z pogardą. Podkreśliła również, że w tej walce chodzi o prawa wszystkich deweloperów.
Przewodnicząca branżowego oddziału IWGB również nie kryje satysfakcji z obrotu spraw. Spring McParlin-Jones zaznacza, że sędziowie dostrzegli luki w tłumaczeniach firmy. "Trybunał nie pozwolił Rockstarowi uniknąć odpowiedzialności, uznając, że pozostają poważne pytania dotyczące tego, jak ci pracownicy zostali zidentyfikowani, wpisani na listę i zwolnieni" - twierdzi działaczka.
Według przedstawicielki związku Rockstar od początku grał nieczysto. Zaznaczyła, że ludzi wyprowadzano z budynków bez żadnego ostrzeżenia. Nazwała nadchodzący proces prawną batalią Dawida z Goliatem.
Widmo procesu nad wielką premierą
Zwolnienia w zespole wywołały falę sprzeciwu wewnątrz samej firmy na długo przed decyzją sądu. Ponad 200 pracowników oddziału Rockstar North podpisało otwarty list do zarządu. Twórcy domagali się w nim przywrócenia kolegów na stanowiska i potępili działania kierownictwa. Temat nabrał takiego rozgłosu, że dotarł ostatecznie do brytyjskiego parlamentu. Premier Keir Starmer nazwał te zwolnienia "głęboko niepokojącymi".
Rozprawa odbędzie się tuż przed premierą Grand Theft Auto 6. Według oficjalnych zapowiedzi gra ma trafić do sprzedaży 19 listopada. Zmierza na PlayStation 5 oraz Xboksy Series X/S. Prawnicy i zarząd będą musieli tłumaczyć się przed sądem dokładnie w tym samym czasie, w którym firma powinna skupiać się wyłącznie na promowaniu swojego największego hitu (i najbardziej wyczekiwanej gry wideo w historii?).
Czy wiesz, że...
Brytyjskie prawo surowo zabrania pracodawcom zwalniania ludzi wyłącznie za przynależność do związku zawodowego lub udział w jego legalnych strukturach. Za udowodnione tworzenie czarnych list i dyskryminację z tego powodu firmom grożą potężne kary finansowe oraz nakazy przywrócenia zwolnionych do pracy.










