Akcja w Vostok zabiera nas strefy granicznej między Finlandią i Rosją. To niebezpieczny region tzw. permanentnej śmierci, gdzie jeden błąd potrafi zamienić się w absolutnie najczarniejszy scenariusz. O tym tytule słyszeliśmy w ostatnich kilku latach całkiem sporo. Deweloper, weteran fińskie armii, w pocie czoła dopieszczał swój produkt, dzieląc się ze społecznością zmianami oraz postępami.
Finalnie Road to Vostok zaliczył debiut na Steamie. Jest to wczesny dostęp (early access), ale i tak jest w stanie zaoferować graczom sporą głębię rozgrywki. Produkcja kierowana jest przede wszystkim do entuzjastów survivalowych gier FPS nastawionych na historię i fabułę. Nie doświadczymy tutaj trybu multiplayer.
Epicentrum rozgrywki stanowi Strefa 05 ulokowana w południowo-wschodniej Finlandii. To tutaj zadzieje się większość wydarzeń. W momencie pisania tego materiału tytuł może poszczycić się obecnością takich funkcji jak: dostępność wrogiego AI i frakcji, handel i zadania (włącznie z targowaniem się), personalizacja schronienia, system dynamicznej pogody, cykl dnia i nocy oraz pór roku, losowo generowane wydarzenia.
Road to Vostok ma już pierwsze sukcesy na swoim koncie. W dniu premiery na Steamie w survivalowej grze przebywało jednocześnie ponad 5 tys. osób. Dodatkowo strzelanka zameldowała się w elicie 10 najlepiej sprzedających się gier na platformie od Valve. Oceny też, jak na razie, są niczego sobie, bowiem ponad blisko 82% graczy chwali ten tytuł.
W sekcji komentarzy największe zachwyty pojawiają się w odniesieniu do w pełni oddanego swojemu projektowi twórcy gry. Chwalona jest również warstwa wizualna oraz optymalizacja sprzętowa Vostok. W sekcji opinii nie brak porównać gry do pewnego rodzaju hybrydy STALKER-a i Escape from Tarkov (PVE).











