Człowiek od World of Warcraft wchodzi do gry
Raymond Bartos sam ogłosił transfer w mediach społecznościowych, nie kryjąc przy tym ekscytacji. Stwierdził, że jego celem jest "pomóc w dostarczeniu doświadczenia MMO, które gracze naprawdę polubią".
Bartos nie będzie w nowym miejscu pracy osamotniony. Dołącza do swojego byłego kolegi z Blizzarda, Orlando Salvatore'a, który pełni już funkcję menedżera inżynierii w tym samym, wciąż nienazwanym projekcie. Obaj panowie przez lata pracowali przy licznych dodatkach i aktualizacjach do World of Warcraft.
Riot chce swojego WoW-a?
Transfer tak kluczowej postaci z Blizzarda to strategiczne posunięcie, które pokazuje, w jakim kierunku może zmierzać MMO ze świata Runeterry. Zamiast eksperymentów Riot Games prawdopodobnie celuje w stworzenie klasycznego, rozbudowanego MMORPG na lata, z modelem wsparcia przypominającym World of Warcraft (oczywiście z garścią unikalnych dla firmy rozwiązań).
Na początku 2024 roku projekt przeszedł duży reset i wówczas fani nie kryli niepokoju. Zatrudnienie Bartosa jest więc pierwszym od miesięcy konkretnym dowodem, że prace nie tylko trwają, ale nabierają tempa i mają wyraźnie określony cel. Wygląda na to, że faza koncepcyjnych burz mózgów dobiegła końca, a zaczyna się twarda, produkcyjna robota.
A może pójdą drogą Arcane?
Jedną z największych zagadek pozostają oczywiście świat i fabuła gry. Uniwersum League of Legends jest ogromne, ale to animowany serial Arcane od Netfliksa wyniósł je na nowy poziom popularności i przyciągnął miliony osób spoza gamingowej bańki. Wielu nowych fanów odbiło się od skomplikowanej rozgrywki w LoL-a, ale chętnie zanurzyłoby się w świecie Piltover i Zaun w bardziej przystępnej formie.
Dlatego stworzenie MMORPG mocno inspirowanego klimatem i historią z serialu byłoby strzałem w dziesiątkę. Przed Bartosem i jego zespołem stoi jednak trudne zadanie - muszą znaleźć złoty środek, który zadowoli zarówno weteranów League of Legends, jak i nowicjuszy zakochanych w Arcane.
Czy wiesz, że...
Projekt MMO w świecie League of Legends potwierdzono po raz pierwszy w nietypowy sposób, bo przypadkowym tweetem. W grudniu 2020 roku Greg Street, ówczesny wiceprezes Riot Games (i, co ciekawe, również weteran Blizzarda), odpowiedział na pytanie fana. Napisał po prostu, że pracuje nad taką grą, co wywołało lawinę spekulacji.











