Źródło przecieku to nie anonim
W internecie każdego dnia pojawiają się dziesiątki rzekomych przecieków, z których większość okazuje się zwykłym zmyślaniem. Tym razem jednak sytuacja jest inna. Informacje na temat Resident Evil Requiem pochodzą od osoby znanej jako Dusk Golem. To pseudonim, który weterani śledzący poczynania firmy Capcom znają doskonale. Dusk Golem od lat dzieli się sprawdzonymi informacjami zza kulis, a jego doniesienia wielokrotnie okazywały się prawdą. Przykładowo to on jako jeden z pierwszych podawał szczegóły na temat Resident Evil Village. Dlatego, pomimo że wciąż mówimy o nieoficjalnych danych, warto potraktować je z należytą uwagą.
Tym bardziej, że Capcom sam przygotowuje grunt pod wielkie ogłoszenie. Firma zapowiedziała, że w najbliższych dniach oficjalnie zaprezentuje rozgrywkę z Resident Evil Requiem. To idealny moment, by do sieci wyciekły kontrolowane lub niekontrolowane strzępy informacji, które tylko podgrzeją atmosferę. A te, które ujawnił Dusk Golem, są naprawdę gorące.
Raccoon City, jakiego nie znamy
Od czasu oficjalnej zapowiedzi gry na czerwcowym Summer Game Fest 2025 wiemy, że akcja Resident Evil Requiem zabierze nas z powrotem do zniszczonego Raccoon City, tuż po wydarzeniach z Resident Evil 3. Zwiastun pokazał imponującą oprawę graficzną i potwierdził nową protagonistkę, Grace Ashcroft. Teraz Dusk Golem dodaje do tego obrazka kluczowe elementy.
Według jego informacji, w grze znajdą się otwarte, rozległe poziomy. To fundamentalna zmiana dla serii, która do tej pory stawiała raczej na korytarzowe, klaustrofobiczne lokacje lub, co najwyżej, półotwarte huby. Co więcej, po tych zgliszczach Raccoon City będziemy mogli poruszać się pojazdem. Oczywiście, samochody czy łodzie pojawiały się już w poprzednich odsłonach, ale zawsze były to krótkie, w pełni oskryptowane sekwencje. W Requiem pojazd ma być integralną częścią rozgrywki, służącą do swobodnej eksploracji. Insider dodał, że Capcom przykłada ogromną wagę do optymalizacji i celuje w osiągnięcie 60 klatek na sekundę w tych otwartych fragmentach.
Walka w stylu The Last of Us
Największą rewolucją ma być jednak system walki, który będzie się różnił w zależności od tego, którym bohaterem sterujemy. Plotki, otwiera się w nowym oknie od dawna wskazują, że obok Grace w grze pojawi się sam Leon S. Kennedy, i to właśnie jego segmenty mają przejść największą metamorfozę. Dusk Golem twierdzi, że deweloperzy mocno inspirują się The Last of Us Part 2 od studia Naughty Dog.
Co to oznacza w praktyce? Walka Leonem ma być znacznie bardziej metodyczna i brutalna. System skradania zostanie rozbudowany, a starcia w zwarciu mają stać się bardziej płynne i kontekstowe. Nacisk zostanie położony na wywoływanie u gracza ciągłego napięcia i zmuszanie go do taktycznego myślenia. Biorąc pod uwagę, że w Requiem spotkamy najpewniej starszego i bardziej zgorzkniałego Leona, taki brutalny, przyziemny styl walki pasowałby do niego idealnie.
Z kolei fragmenty z udziałem Grace Ashcroft mają skupiać się na czymś innym, mianowicie na interakcji z otoczeniem. Gracz będzie mógł wykorzystywać elementy scenerii do kreatywnej eliminacji wrogów. Kluczowym elementem pętli przetrwania ma być również balansowanie między światłem a ciemnością. To może wskazywać na mechaniki związane z ukrywaniem się w cieniu lub wykorzystywaniem źródeł światła do odstraszania określonych typów potworów.
Czekamy na ruch Capcomu
Wszystko, co do tej pory wiemy oficjalnie, to możliwość przełączania się między widokiem pierwszoosobowym a trzecioosobowym. To Capcom potwierdził już przy zapowiedzi. Doniesienia Dusk Golema malują jednak obraz gry znacznie odważniejszej i bardziej innowacyjnej, niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Połączenie swobodnej eksploracji pojazdem, otwartych poziomów i dwóch zupełnie różnych stylów walki może dać serii potrzebny powiew świeżości.
Czy wiesz, że…
Pierwotna wersja Resident Evil 4, która ostatecznie zdefiniowała na nowo gatunek gier akcji, przeszła przez kilka zupełnie różnych wcieleń deweloperskich. Jedna z najwcześniejszych, znana jako "Hook Man", przedstawiała Leona walczącego z paranormalnymi, przypominającymi duchy przeciwnikami w nawiedzonym zamku i została odrzucona jako zbyt duże odejście od formuły serii.










