Seria Resident Evil rozwijana jest przez japońskie Capcom już od trzech dekad. Dość wspomnieć, że pierwsza część cyklu debiutowała na leciwym PlayStation 1 i konsoli SEGA Saturn. Od tamtej pory franczyza doczekała się gargantuicznej ekspansji, osiągając łącznie sprzedaż na poziomie 183 milionów kopii.
Nowy Resident Evil Requiem budził spore oczekiwania. Twórcy zapowiadali olbrzymią rewolucję wizualną i bez ogródek podsycali atmosferę, twierdząc, że ta część otworzy nową erę survival horrorów. Wiemy już, że słowa te nie były rzucane w eter bez żadnego pokrycia. Requiem nie dość, że zbiera genialne oceny krytyków i społeczności graczy, to jeszcze bije wszelkie rekordy sprzedażowe.
To wynik, którego pozazdrościć mogą nie tylko wielkie hity AAA od największych producentów, ale także inne świetnie sprzedające się części z kultowej serii survival horroru.
Requiem jest aktualnie najszybciej sprzedającą się grą z cyklu RE. Dla przykładu Resident Evil 4 Remake osiągnęło bliźniaczy poziom sprzedaży w prawie cztery miesiące, natomiast pełnoprawnej odsłonie Resident Evil Village sztuka ta zajęła blisko pięć miesięcy.
Jeszcze większy dystans oddziela Requiem od nieco starszych tytułów:
- Resident Evil 3 Remake potrzbował dwóch lat na sprzedanie 5 milionów kopii
- Resident Evil 6 osiągnął sprzedaż 4,9 milionów sztuk gry w pięć miesięcy od premiery
- Resident Evil 5 pędził ze sprzedażą, ale do 5 milionów sprzedanych egzemplarzy dobił dopiero po drugim miesiącu od startu
Czy Resident Evil Requiem wyróżnia się największą dynamiką sprzedaży spośród całej serii. Nowe dzieło Capcomu stanie przed szansą prześcignięcia pod względem liczby kopii bestsellerowego Residenta Evila 2 (z 2019 r.), który dotarł do 16,8 mln klientów.











