Jeszcze przed premierą Residenta Evila Requiem recenzenci byli zgodni co do tego, że Capcom zaserwowało graczom kolejną genialną i niezwykle wciągającą odsłonę, łączącą w sobie wszystko, co najlepsze z poprzednich części. Aktualnie Requiem jest jedną z najlepiej ocenianych gier roku i ciężko sobie wyobrazić, by nowy horror nie powalczył o cenne statuetki w branży gamingowej.
Dzisiaj miał miejsce oficjalny debiut gry, który zainteresował ogromne rzesze graczy. W momencie pisania tego materiału w Requiem gra na platformie Steam 310 tys. osób, a wydaje się, że ten wynik nie jest jeszcze wyśrubowany do granic możliwości. Wszak weekend dopiero się zaczyna - ludzie wracają ze szkół i pracy z niecierpliwością czekając na pierwsze uruchomienie gry.
Kapitalne oceny nowej części Residenta Evila idą w parze z bardzo wysokim poziomem popularności. Mamy do czynienia z rekordową liczbą graczy, jeśli chodzi o tę serię. Do tej pory rekordzistą był Resident Evil 4 Remake z 2023 roku, który w apogeum zgromadził blisko 170 tys. graczy. Nie trzeba być matematycznym orłem, by dostrzec, że Requiem przeforsował te liczby… prawie dwukrotnie.
Popularność serii Resident Evil na Steamie wygląda następująco (szczyt graczy):
- Resident Evil Requiem - 310 tys.
- Resident Evil 4 (2023) - 168 tys.
- Resident Evil Village - 106 tys.
- Resident Evil 2 - 74 tys.
- Resident Evil 3 - 60 tys.
- Resident Evil 7 Biohazard - 20 tys.
- Resident Evil 6 - 12 tys.
- Resident Evil 4 (oryginalny) - 5 tys.
- Resident Evil 5 - 4 tys.
O czym jest Resident Evil Requiem?
To immersyjny survival horror rozgrywający się w słynnym Raccoon City, znanej lokacji fanom serii. W grze wcielimy się w agentkę FBI Grace Ashcroft, która wyrusza do opuszczonego hotelu, by zbadać tajemniczą śmierć. W nowej części powraca uwielbiany Leon S. Kennedy. Przed nim jawi się najprawdopodobniej najbardziej karkołomna misja w historii…











