Pożary, eksplozje, katastrofy naturalne, awarie infrastruktury, zaginieni ludzie i ekstremalne zjawiska pogodowe - podczas kampanii gracz trafia tam, gdzie sytuacja wymyka się spod kontroli. Musi rozpoznać zagrożenie, zdecydować, jak zareagować, wybrać odpowiednią maszynę i przeprowadzić akcję pod presją czasu.
Wraz z zapowiedzią publikowany jest pierwszy zwiastun gry oraz strona tytułu na Steamie, na której gracze mogą już dziś dodać grę do listy życzeń.
Rescue Drone Simulator: Second Chance - zobacz pierwszy trailer:
Kiedy człowiek nie może wejść, wysyłasz drona
Dron w Rescue Drone Simulator: Second Chance nie jest latającą kamerą, ale fizyczną maszyną, którą gracz musi nauczyć się kontrolować.
Masa, bezwładność, ciąg, aerodynamika, bateria, uszkodzenia oraz warunki atmosferyczne wpływają na zachowanie drona. Wiatr może zepchnąć maszynę z toru lotu, dodatkowy ciężar zmieni jej reakcję na sterowanie, a konfiguracja przygotowana wcześniej w warsztacie może mieć realne znaczenie podczas akcji.
Gra zaoferuje dwa modele sterowania. Simulator będzie doświadczeniem bliższym rzeczywistemu pilotowaniu drona, podczas gdy Arcade wykorzysta dodatkowe wspomaganie, pozwalając szybko rozpocząć grę również osobom bez doświadczenia z dronami.
Pomiędzy operacjami gracz będzie rozwijał i modyfikował swoje maszyny, dobierając części wpływające na ich osiągi, wytrzymałość i charakter lotu.

Second Chance
Tytułowe Second Chance odnosi się nie tylko do ratowanych podczas misji ludzi. Jednostkę tworzą doświadczeni specjaliści, którzy na skutek wypadków, chorób, wieku lub traumatycznych doświadczeń nie mogą już wykonywać swojej dawnej pracy w tradycyjny sposób. Technologia daje im możliwość powrotu.
Nie zastępuje ich wiedzy, doświadczenia czy instynktu. Pozwala wykorzystać je ponownie - prowadzić akcję z bezpiecznej odległości, docierać tam, gdzie człowiek nie może wejść, i nadal robić to, co wcześniej definiowało ich życie: ratować innych. To właśnie jest ich druga szansa.

Bliska przyszłość z analogowym DNA
Choć akcja gry rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, Rescue Drone Simulator: Second Chance świadomie odchodzi od sterylnej wizji science fiction. Warstwa audiowizualna czerpie z charakteru lat 80. i 90. - industrialnych przestrzeni, analogowej elektroniki, fizycznych paneli kontrolnych i sprzętu projektowanego przede wszystkim do pracy.
Za kierunek artystyczny projektu odpowiada Wojciech Pazdur, CEO i współzałożyciel The Farm 51, wcześniej związany z People Can Fly i współtwórca Painkillera. W Rescue Drone Simulator: Second Chance pełni również rolę dyrektora artystycznego i tworzy inspirowaną brzmieniami lat 80. i 90. muzykę do gry.
Rescue Drone Simulator daje nam możliwość zderzenia bardzo współczesnej technologii dronowej z estetyką i muzyczną wrażliwością, z którą sam dorastałem w latach 80. i 90. Nie chcemy robić gry retro. Chcemy stworzyć wiarygodną bliską przyszłość, która ma analogową duszę - bardziej fizyczną, industrialną i ludzką. Dlatego poza kierunkiem artystycznym sam tworzę też muzykę do gry. Zależy mi, żeby obraz, dźwięk i atmosfera mówiły tym samym językiem.
Katastrofy są tłem. Ludzie są historią
Za fabułę gry odpowiada Artur Fojcik, Game Director w The Farm 51, związany m.in. z Chernobylite oraz Get Even, nominowanym do British Academy Games Awards.
Kampania rozpoczyna się od akcji ratunkowych, ale kolejne katastrofy, anomalie klimatyczne i awarie infrastruktury zaczynają układać się w większy kryzys. Równolegle rozwija się historia zespołu i tytułowego motywu drugiej szansy.
Katastrofa staje się czymś więcej niż widowiskiem, kiedy gracz rozumie, kogo próbuje uratować i kto pomaga mu po drugiej stronie radia. Chcemy, żeby historie bohaterów wynikały z tego, co gracz robi podczas misji, a nie były tylko przerywnikami pomiędzy nimi. Second Chance jest wspólnym motywem tych postaci - każda z nich straciła coś ważnego i każda próbuje znaleźć dla siebie nową rolę.

Technologia może również oddawać ludziom możliwości
Najważniejsza jest dla nas fantazja bycia człowiekiem wysyłanym w sam środek katastrofy - tam, gdzie ktoś zaginął, wybuchł pożar albo tradycyjni ratownicy nie mogą bezpiecznie dotrzeć - i świadomość, że od twoich decyzji i umiejętności zależy wynik tej akcji.
Second Chance ma dla mnie jeszcze jedną warstwę. Wchodzimy w świat, w którym AI, robotyka i automatyzacja zmienią wiele zawodów wykonywanych dziś przez ludzi. Dużo rozmawiamy o tym, jakie możliwości technologia może nam odebrać. Mnie interesuje również odwrotne pytanie: co może nam oddać?
W naszej historii technologia nie zastępuje człowieka. Pozwala ludziom ponownie wykorzystać doświadczenie i umiejętności, które z różnych powodów wydawały się już stracone. Chcemy połączyć widowiskowe katastrofy i presję akcji ratunkowej z satysfakcją z opanowania drona i bardzo ludzką historią. To jest fundament Rescue Drone Simulator: Second Chance.

Rescue Drone Simulator: Second Chance ma zadebiutować w I kwartale 2027 roku na PC (Steam), PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S. Anraga Studios planuje jednoczesną premierę na wszystkich trzech platformach.
Cztery drony, cztery sposoby na ratowanie życia
Każdy dron w arsenale gracza pełni inną rolę i oferuje zupełnie inny sposób gry:
- Dron Ratowniczy - namierza sygnały komórkowe zaginionych cywilów, zrzuca zestawy medyczne i oznacza cele z powietrza.
- Dron Strażacki - gasi pożary gaśnicą proszkową działającą z bezpiecznej odległości lub zrzucanymi z wysokości balonami wodnymi, torując drogę reszcie zespołu.
- Dron Policyjny - wydaje polecenia głosowe przez megafon, używa granatów dymnych i paralizatora, kontrolując sytuację bez narażania ludzi.
- Dron Przechwytujący - przechwytuje i neutralizuje wrogie drony za pomocą wyrzutni sieci, zabezpieczając przestrzeń powietrzną nad strefą operacji.
Warsztat i kampania
- Pełna personalizacja floty w warsztacie - silniki, śmigła, baterie, ramiona, okablowanie i systemy chłodzenia realnie wpływają na prędkość, ciąg, czas lotu i wytrzymałość drona.
- Kampania fabularna podzielona na cztery akty, w których inspirowane prawdziwymi katastrofami i wypadkami akcje ratunkowe stopniowo układają się w thrillerową opowieść o ludziach szukających w swojej pracy drugiej szansy. Misje rozgrywane są w zróżnicowanych lokacjach - od leśnych szlaków i wybrzeża, przez wielkomiejskie centrum, po industrialne dzielnice - a zmienna pogoda, w tym zima, potrafi całkowicie odmienić przebieg znanej już operacji. Przejście kampanii zajmuje około 10-15 godzin.
- Dwa tryby sterowania, które trafią zarówno do doświadczonych pilotów dronów, jak i zupełnie nowych graczy - Simulator wiernie odwzorowuje sterowanie prawdziwym dronem, z realistycznym mapowaniem drążków i fizyką lotu nieprzebaczającą błędów, a Arcade ułatwia start dzięki wspomaganiu lotu i wybacza drobne pomyłki. Gra obsługuje zarówno kontroler, jak i klawiaturę z myszą, oferując widok z pierwszej i trzeciej osoby oraz wskaźniki prędkości i wiatru.










