Ready or Not to realistyczna strzelanka kierowana przede wszystkim do fanów kooperacji. W grze stajemy się częścią elitarnego oddziału policyjnego SWAT, by stawić czoła przestępcom i wykonać różne karkołomne misje fabularne. Wysoki poziom trudności i autentyzm pola walki na czele z brutalnością to czynniki, dzięki którym fani pokochali tę produkcję.
Ostatnio jednak deweloperzy z VOID Interactive zapowiedzieli zmiany, które zainicjowały w uniwersum gry duże poruszenie. Kontrowersje obrosły do tak dużych rozmiarów, że gracze Ready or Not wyrażali rozległy ogromny bunt. W konsekwencji taktyczna strzelanka w ostatnim miesiącu legitymuje się większością negatywnych recenzji na Steamie (zaledwie 22% pozytywnych wpisów).
O co poszło? Na horyzoncie jawi się debiut Ready or Not na konsolach nowej generacji. Niestety będzie to jednak znacznie łagodniejsza, ugrzeczniona wersja gry. Powód jest prosty: twórcy chcą utrzymać kategorię wiekową ESRB i zapewnić również możliwość rozgrywki międzyplatformowej. W związku z tym usunięte zostaną krwawe sceny, elementy związane z rozczłonkowywaniem, przemocą czy nagością.
Te same zmiany dotkną także pecetowych graczy, stąd tak ogromne poruszenie. Producenci chcą na konsolach i komputerach rozwijać te same wersje gry, by nie rozdzielać środków i zasobów na kilka odmiennych ścieżek. Problem jednak w tym, że Ready or Not kupiło serca wielu właśnie dzięki autentyzmowi, realizmowi i brutalności.
VOID Interactive ma jeden plan, jak zachować balans między nowymi zmianami, czy też cenzurą, jak to niektórzy twierdzą, a zadowoleniem graczy. Na oficjalnym kanale Discord gry jeden z twórców przyznał, że gracze będą mogli zaimplementować na Steamie specjalną modyfikację przywracającą brutalizm rozgrywki, czyli stan sprzed nadciągającej aktualizacji.

Opcja z modyfikacjami zrodzi jednak pewną problematyczność. Implementowanie modów zapewne oznaczać będzie brak możliwości rozgrywki międzyplatformowej między użytkownikami PC, a graczami konsolowymi. Niewątpliwie nad Ready or Not pojawiło się sporo ciemnych chmur, a producenci gry muszą uporać się ze wzmożoną krytyką ze strony oddanych fanów.










