O PUBG: Blindspot informowaliśmy już kilkukrotnie na łamach naszego serwisu. To miało być otwarcie całkowicie nowej ery popularnego uniwersum PUBG, które doskonale znacie z gatunku battle royale. To właśnie PUBG: Battlegrounds przecierało szlaki tego segmentu i podejścia do sieciowej rywalizacji.
Blindspot miało zaoferować odmienne doświadczenia. Tutaj przystępowaliśmy do rozgrywki multiplayer w formacie 5 vs 5, a cała akcja toczyła się na wąskich, zamkniętych mapach. Taktyczna rywalizacja odbywała się w rzucie izometrycznym, a celem każdego meczu było, jako drużyna, włamanie się do krypty budynku, by zamontować tam deszyfrator.
Twórcy w ręce graczy oddali szeroki arsenał broni oraz odmienne klasy postaci potrafiące na arenach odwrócić losy pojedynków. W skrócie Blindpost skupiało się na taktyce, koordynacji i nieustannej komunikacji. Wydaje się, że to dosyć świeże podejście do rywalizacyjnych gier, które miało spore szanse na powodzenie.
Niestety sama marka PUBG nie wystarczyła w tym przypadku, by odnieść sukces. Producenci w oficjalnym komunikacie przyznali, że próbowali ulepszyć rozgrywkę na różne sposoby. "Jednak po wnikliwej analizie doszliśmy do wniosku, że nie jesteśmy już w stanie zapewnić na stałym poziomie rozgrywki poziomu, jaki planowaliśmy osiągnąć w ramach wczesnego dostępu".
W ostatecznym rozrachunku PUBG: Blindspot znika z gamingowego radaru rankiem już 30 marca. Gra debiutowała 5 lutego tego roku, więc nie przetrwa tak naprawdę nawet dwóch miesięcy, co jest pewnego rodzaju symbolem rozpoznawalnym współczesnego sektora gamingowego.











