Gracze protestują przeciwko wysokim cenom gier na Steam
Temat wysokich cen gier od dawna jest przedmiotem dyskusji wśród graczy z naszego kraju. Rosnące ceny produkcji nie są niczym zaskakującym, lecz przykry jest fakt, iż konsumenci z zachodnich krajów mogą kupić te same gry na tej samej platformie za niższą cenę. Szczególnie to dotyczy platformy Steam, która nie dostosowuje obecnego kursu dolara w stosunku do złotówki i produkcje mają zawyżone ceny względem innych walut. Przez to gracze z bogatszych krajów Europy Zachodniej mogą kupić te same gry nawet o kilkadziesiąt złotych taniej niż Polacy.
Budzi to zrozumiałe oburzenie wśród klientów z naszego kraju. Inicjatywa Polish Our Prices ma na celu zwrócenie uwagi producentów i wydawców na ten problem. Pierwszy ważny krok został dokonany. Projekt zdobył zainteresowanie rządzących polityków oraz ważnych organów. Partia Lewica udzieliła graczom swoje wsparcie, wraz z nią Minister Cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Ponadto sprawie zaczął przyglądać się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), choć nie mamy jeszcze żadnych rezultatów. Wydaje się, że po wielu miesiącach walki, w końcu są szanse na realne zmiany. Steam opracował trzy różne metody przeliczeń waluty.
Steam udostępnia mechanizmy do obniżki cen gier dla Polaków
Po miesiącach zawziętej walki Steam w końcu udostępni twórcom narzędzia, którymi będzie można obniżyć ceny gier na platformie. Wydawcy będą mogli na trzy sposoby przekonwertować ceny gier wideo na Steamie. Pierwszy - obejmujący największą obniżkę będzie oparty o siłę nabywczą złotego. Dzięki zastosowaniu tej metody gry mogą stanieć nawet o kilkadziesiąt tysięcy złotych. Drugi będzie miał oparcie w obecnym kursie dolara do złotego. Aktualnie za 1 dolara należy zapłacić około 3,72 zł, lecz wojna na Bliskim Wschodzie powoduje spore wahania na przestrzeni nawet tygodnia. Wówczas obniżka cen może sięgnąć kilkunastu złotych.
Najmniejsze zmiany odczujemy, gdy wydawcy zdecydują się na tzw. "konwersję wielozmienną", wówczas różnica może wynieść zaledwie kilka złotych. Jednak warto wspomnieć, że Steam nie dokona zmian automatycznie. Platforma, której właścicielem jest Gabe Newell jedynie udostępnia mechanizmy, które indywidualnie muszą wprowadzić wydawcy. Jednak nawet taki ruch jest swego rodzaju przełomem, a wydawcy teraz będą pod dużą presją, by zastosować jedną z tych zmian cenowych. Kiedy otrzymamy pierwsze efekty udostępnionego narzędzia? Powinno to się stać w ciągu najbliższych tygodni.











