W wywiadzie na blogu Xbox Wire szef studia Dom Matthews wyjaśnił, że nowa gra wymaga zaangażowania całego zespołu, a "ofiarą" tej decyzji stał się właśnie Project Mara.
"Podejrzewam, że niektórzy z Was mogą się zastanawiać, co stało się z Project Mara. Podjąłem decyzję, by nie rozwijać dalej tego projektu. Takie decyzje nigdy nie są łatwe, ale chciałem wykorzystać okazję, w której wszyscy najbardziej utalentowani eksperci studia - 85 osób - będą wspólnie realizować potencjał tego, czym może być Senua".
To znamienne, bo przy poprzednich częściach pracowały mniejsze ekipy (pierwszego Hellblade'a tworzyło około 25 osób). Senua to z kolei pierwszy od czasu DmC: Devil May Cry z 2013 roku tytuł, nad którym pochyla się jednocześnie cała załoga.
W 2020 roku Project Mara kreowano na osadzony w prawdziwym świecie "mentalny horror" rozgrywający się w jednym, fotorealistycznym mieszkaniu - "pokaz tego, co może wkrótce stać się nowym medium fabularnym". Od tamtej pory niewiele o nim słyszeliśmy.
Sama Senua wedle opisu zostaje uwięziona między życiem a śmiercią i musi walczyć o dotarcie do zaświatów. Studio nie porzuca przy tym tematów zdrowia psychicznego i psychozy - w zwiastunie wciąż słychać szepczące głosy w głowie bohaterki. Rozgrywka ma być jednak bardziej rozbudowana - tym razem ma to być pełnoprawna gra akcji-przygodowa, jednak z większym naciskiem na akcję, walkę i eksplorację niż w powolnym, kinowym Hellblade. Premiera w 2027 roku.










