GTA 6 jest najbardziej oczekiwaną grą w historii branży. Szacuje się, że w tydzień od rozpoczęcia przedsprzedaży hit Rockstara dotarł do nawet 40 milionów graczy na całym świecie. Atmosfera wokół tej produkcji gęstnieje z każdym dniem, a w sieci niemałe poruszenie i to z mało pozytywnych pobudek.
Od wielu miesięcy Rockstar i Take-Two milczą na temat swojej zbliżającej się premiery. Nawet start pre-orderów nie wzmógł kampanii marketingowej wokół gry, która według doniesień z przeszłości, miała rozpocząć się w okresie wakacyjnym. Oczywiście nadal nie wszystko stracone - do premiery pozostały jeszcze nieco ponad trzy miesiące.
Wszystkie znaki wskazują, że GTA 6 faktycznie trafi na rynek 19 listopada - pośrednio takie komunikaty płynęły wprost od samego Straussa Zelnicka z Take-Two Interactive. Wątpliwości co do żelaznego terminu debiutu gry ma Mike York, weteran gamedevu, który spędził w Rockstar New England kilka ładnych lat.
GTA 6 jednak z kolejnym opóźnieniem?
York piastował stanowisko starszego animatora w jednym z zespołów Rockstara. Współtworzył Red Dead Redemption 2, Grand Theft Auto 5 oraz przez kilka lat moduł sieciowej rozgrywki GTA Online. Twórca w wywiadzie z Indy100 wyraził sporą niepewność odnośnie premiery 'szóstki'.
Mike York przyznał, że zupełnie nie zdziwiłoby przesunięcie premiery GTA 6 o kilka dodatkowych miesięcy. Dodał, że Rockstar od zawsze dążył do perfekcjonizmu, więc kilka drobnych mankamentów na ostatniej prostej mogłoby zniweczyć plany studia odnośnie listopadowego debiutu.
Bazując na moim doświadczeniu, mogliby to ponownie opóźnić. Jeśli nadejdzie listopad i pomyślą: „Ta ostatnia misja, którą mamy, wciąż nie wygląda najlepiej i jest w niej kilka błędów”, to przesuną ją o kolejne sześć miesięcy, jeśli będzie trzeba
Według Yorka taki zabieg nie zaszkodziłby w żadnym wypadku ani twórcom, ani też samej grze. Co najwyżej decyzja rozczarowałaby sporą rzesze graczy, którzy jednak nadal z niecierpliwością czekaliby na zatopienie się w tym tytule.











