Polskie studio Bloober Team potwierdziło, że już w pełni pracuje nad remakiem Silent Hill 1, jego przedstawiciele wspominają również, że mają w zanadrzu pewną ciekawą technologię, która może im posłużyć w pracach nad otwartymi miastami. Co prawda mówią o tym w kontekście "przyszłych projektów", ale niewykluczone, że technologia ta zostanie wykorzystana także w aktualnie opracowywanym tytule.
Takie wnioski płyną z niedawnej serii Q&A z inwestorami. Zarząd firmy dyskutował z nimi na temat planów na kolejne gry, w tym nowego-starego Silent Hilla. Studio, które aktualnie odbiera mnóstwo pozytywnych opinii za wydanego niedawno Cronosa: The New Dawn chce usprawnić tworzenie gier, by fani nie byli zmuszeni do zbyt długiego oczekiwania pomiędzy kolejnymi premierami. Może to oznaczać, że remake Silent Hill 1 pojawi się wcześniej niż do tej pory sądzono.
Pytanie: Dowiemy się czegoś więcej o aktualnej roadmapie? Jak wyglądają aktualnie prace nad nowymi projektami?
Odpowiedź: Mamy dwa wewnętrzne zespoły produkcyjne, jeden z nich pracuje nad Silent Hill, a drugi rozpoczął pracę nad kolejnym projektem. Firma zewnętrzna pracuje natomiast nad pięcioma projektami.
Naszym celem jest stać się liderami w gatunku horrorów, co odnosi się do strategii wydawania gier w coraz krótszych odstępach czasu. Stąd m.in. współpraca z firmą zewnętrzną. Oni też pracują nad dużymi tytułami, więc nie będzie konieczne długie oczekiwanie pomiędzy premierami.
Co do technologii "otwartych miast" to informacja ta pochodzi ze strony, która opisuje wniosek o dofinansowanie na taki właśnie cel. Wygląda na to, że studio planowało wykorzystać tę technologię już przy pracach nad Cronos, które w dużej mierze bazuje na charakterystycznej architekturze z Europy Środkowej i Wschodniej. Dalsze prace nad rozwojem tej technologii zostały również potwierdzone (i to aż dwukrotnie) w trakcie wspomnianego calla z inwestorami.










