Japanese Drift Master prowadzi ekspansję na różnych urządzeniach
Jeszcze przed premierą Japanese Drift Master o polskiej grze było bardzo głośno. Producenci działali bardzo prężnie pod względem marketingowym, prezentując JDM na różnych targach na całym świecie. Ponadto publikowano bezpłatnie prolog oraz wersję demo, dzięki czemu na miesiące przed premierą gracze mogli się zapoznać z polskim tytułem. Rodzima gra wyścigowa była dużą nadzieją polskiego gamedevu na to, że nasz kraj stanie się rozpoznawalnym ośrodkiem, w którym tworzy się solidne gry o tematyce motoryzacyjnej.
Tuż po majowym debiucie gra miała wprawdzie początkowo kilka poważnych kłopotów z wydajnością, ale dosyć szybko wydawane były łatki poprawiające stan gry. W kolejnych miesiącach było znacznie lepiej, dodawano coraz więcej contentu na czele z płatnym DLC Made in USA, który jak sama nazwa wskazuje przenosi nas do Stanów Zjednoczonych. Teraz twórcy mogą pochwalić się kolejnym sukcesem. Otóż Japanese Drift Master okazuje się być także sukcesem finansowym polskich twórców.
Gaming Factory chwali się sukcesem finansowym
Studio Gaming Factory poinformowało w środę o tym, że całkowite przychody JDM: Japanese Drift Master zaksięgowane do 31 grudnia wyniosły 10,2 mln zł, a otrzymane zaliczki od wydawcy 5,88 mln zł, co przełożyło się na wpływy gotówkowe na poziomie 16,01 mln zł. Łączne koszty projektu na koniec stycznia br. wyniosły 17,01 mln zł. Szacowana bieżąca sprzedaż realizowana w kolejnych tygodniach od 1 stycznia do 24 lutego na PC oraz platformach Xbox i PlayStation przełożyła się na przychód netto na poziomie 1,78 mln zł. i pozwoliła przekroczyć próg rentowności projektu i wygenerować zysk na poziomie 0,79 mln zł.
Dla producentów są to bardzo dobre wieści i dowód na to, że tytuł stał się sukcesem, choć o to nie było łatwo na trudnym rynku gier wideo o tematyce wyścigowej. Do wzrostu sprzedaży w ostatnim okresie przyczyniła się premiera wersji na PlayStation 5, która zadebiutowała 6 lutego, a także utrzymujące się zainteresowanie graczy na platformach PC i Xbox. Wyniki te skomentował Marcin Przymus, wiceprezes zarządu Gaming Factory
Przekroczenie progu zwrotu kosztów to dla nas kluczowy moment, zarówno z perspektywy projektu, jak i całej spółki. Potwierdza on potencjał komercyjny JDM: Japanese Drift Master oraz skuteczność strategii opartej na etapowym rozwoju gry i jej systematycznym wprowadzaniu na kolejne platformy. Od tego momentu każda kolejna sprzedaż w coraz większym stopniu przekłada się bezpośrednio na wynik finansowy spółki, przy kontrolowanym poziomie nakładów na dalszą promocję i rozwój tytułu.
Gaming Factory w tym roku planuje dalszy rozwój JDM: Japanese Drift Master poprzez kolejne aktualizacje zawartości, rozszerzenia DLC oraz rozwój funkcji społecznościowych, w tym trybu multiplayer. Ten ostatni z wymienionych planów jest szczególnie oczekiwany przez graczy. Zabawa w trybie wieloosobowym może przyciągnąć na stałe wielu nowych graczy, którzy będą chcieli się zmierzyć z innymi użytkownikami.










