Czystki w Epic Games - 1000 osób traci pracę
Tim Sweeney za pośrednictwem oficjalnego komunikatu przyznał, że pracę w Epic Games straciło 1000 osób. Sternik przedsiębiorstwa działający w branży gier od dekad, z bólem serca dodał, że powodem decyzji jest mniejsze zainteresowanie i zaangażowanie graczy Fortnite. "Wydajemy znacznie więcej niż zarabiamy i musimy dokonać poważnych cięć, aby utrzymać finansowanie firmy" - skwitował, dodając, że redukcje pozwolą zaoszczędzić blisko pół miliarda dolarów.
Jednocześnie pojawiło się zapewnienie, że Fortnite nadal będzie rozwijany, a samo Epic Games w węższym składzie skupi się na serwowaniu unikalnych doświadczeń dla miłośników tego uniwersum. To jednak nie koreluje z informacjami, że wkrótce z gry wyłączone zostaną tryby: Rocket Racing, Ballistic oraz Festival Battle Stage.
Lista zwolnionych osób jest bardzo długa i uwzględnia prawdziwych weteranów firmy. Wśród nazwisk znajdziemy Christophera Pope, dyrektora ds. projektowania, Evana Kinneya, głównego inżyniera czy też Nika Blahunka, doświadczonego scenarzystę.
Głos w sprawie drastycznych cięć zabrał sam Robby Williams, producent rozgrywki Fortnite, który wczorajsze ogłoszenie zdefiniował jako "brutalny dzień dla Epic Games". Skwitował, że najbliższy okres będzie niezwykle bolesny dla 1000 zwolnionych osób, a sama decyzja zasiewa ziarno niepewności wśród deweloperów, którzy nie zostali dotknięci redukcjami.
Zdezorientowanie i gorycz
"Nasze zespoły będą musiały pozbierać się i spróbować iść naprzód, ale nie jesteśmy w stanie w pełni zrozumieć, jaki wpływ będzie to miało na grę przez resztę roku, a prawdopodobnie i dłużej. Jestem pewien, że moi koledzy czują to samo, ale proszę, bądźcie cierpliwi, gdy przechodzimy przez ten trudny czas i róbcie, co w waszej mocy, pomimo tej naprawdę bolesnej porażki" - otwarcie przyznał w mediach społecznościowych.
Milczenie przerwało też kilku byłych już pracowników, którzy ucierpieli w najnowszej fali zwolnień. Jeden z czołowych inżynierów Epic Games pracujący nad Fortnite i Unreal Engine napisał w serwisie X: "Jestem naprawdę zdezorientowany, spędziłem ostatni tydzień na debugowaniu systemu rywalizacji, dochodząc do siebie po zapaleniu płuc i w ciągu ostatnich kilku dni wielu reżyserów mówiło mi, jak bardzo doceniają wszystko, co robię".
W ostatnich godzinach można w mediach społecznościowych dostrzec wiele podobnych wpisów. Pracę w Epic Games straciło nie 10, a 1000 pracowników w tym wiele osób, którzy spędzili lwią część swojej kariery u giganta branży.
W przyszłość Fortnite powątpiewać zaczyna jego filar, streamer SypherPK, który od wielu lat na żywo transmituje swoje zmagania z tego tytułu. "Fortnite znaczy dla mnie tak wiele, a myśl o jego nieistnieniu łamie mi serce. Wygląda mi to tak, jakby rzucali ręcznik [Epic Games]. Jakby się poddali" - powiedział.










