Times Square tylko dla wybranych
Dziesięć lat temu miliony ludzi na całym świecie wyszły na ulice i do parków, żeby wspólnie łapać wirtualne stworki za pomocą rozszerzonej rzeczywistości. Z okazji okrągłej rocznicy deweloperzy zaplanowali serię specjalnych atrakcji. Jedną z nich był głośny pokaz w centrum Nowego Jorku. Niantic zaprosiło tam setki twórców internetowych, którzy wspólnie zmierzyli się z potężnym Mega Mewtwo Y. Był to debiut tej formy stworka w grze.
Wydarzenie miało bezpośrednio nawiązywać do słynnego zwiastuna Pokemon Go. Materiał ten jeszcze przed pierwotną premierą gry pokazywał, jak ogromny tłum graczy wspólnie walczy z Mewtwo na nowojorskim Times Square. Tym razem jednak Niantic mocno ograniczyło dostęp do placu. Uczestnicy imprezy nie musieli też martwić się o trudności ze złapaniem rzadkiego okazu.
Każdy zaproszony gość otrzymał Master Balla, a zdobyty w ten sposób Mewtwo miał zagwarantowane idealne statystyki. W żargonie graczy takie okazy określa się mianem "hundo". A do tego część osób trafiła nawet na niezwykle rzadką, lśniącą wersję stworka. Dla studia Niantic wydarzenie miało stanowić idealną reklamę, ale fani odebrali je inaczej.
Fani czują się oszukani
Na Reddicie gracze szybko wyrazili ogromne niezadowolenie. Autor wpisu o pseudonimie Christophisis stwierdził, że nowojorski event to całkowite przeciwieństwo tego, co dekadę wcześniej uczyniło z Pokemon Go globalny fenomen. Post w ciągu zaledwie pięciu godzin zebrał ponad 1600 pozytywnych ocen i setki komentarzy od rozgoryczonych fanów.
"Odgrodzenie Times Square, by zorganizować wydarzenie wyłącznie dla twórców treści i influencerów, było jedną z najbardziej oderwanych od rzeczywistości decyzji w historii tej gry" - napisał Christophisis. Zaznaczył również, że to właśnie miliony zwykłych ludzi zbudowały potęgę Pokemon Go. Jego zdaniem zaproszenie na pokaz wyłącznie internetowych celebrytów jest wielkim błędem i brakiem szacunku dla weteranów.
Inni użytkownicy forum poparli tę perspektywę. Zwrócili uwagę, że projektowanie gier z myślą o twórcach internetowych psuje całą elektroniczną rozrywkę.
Ujawniony mechanizm nagród
Ekskluzywność nowojorskiego pokazu to nie jedyny problem. Rozdając influencerom nagrody z perfekcyjnymi statystykami, Niantic pokazało graczom, jak działa aplikacja. Według najpopularniejszych komentarzy na Reddicie, studio udowodniło w ten sposób, że w każdej chwili potrafi wygenerować cyfrowe przedmioty na życzenie.
"Wszyscy uczestnicy wydarzenia otrzymali gwarantowanego Mewtwo z idealnymi statystykami. To dowodzi, że Niantic zawsze miało możliwość przełączenia jednego przycisku, by przyznać niemożliwe nagrody na zawołanie" - podsumował Christophisis. Taka świadomość mocno uderza w osoby, które od lat poświęcają setki godzin na żmudne poszukiwania idealnych okazów.
Amerykański event najprawdopodobniej łączy się z inną głośną akcją promocyjną twórców. Dzień wcześniej w Tokio zniknęła słynna statua Mewtwo, która stała przed wejściem do lokalnego sklepu z gadżetami. Fani zastanawiali się nad przyczyną tego zdarzenia, a nowojorski pokaz wyjaśnił sytuację.
Czy wiesz, że...
Pokemon Go zadebiutowało na rynku latem 2016 roku i niedługo trafiło do czołówki na liście najczęściej pobieranych aplikacji mobilnych w historii. Gra wykorzystuje technologię rozszerzonej rzeczywistości oraz system GPS, dlatego zmusza użytkowników do fizycznego przemieszczania się po prawdziwym świecie.











