Światło dzienne ujrzał niedawno bardzo interesujący materiał na YouTube z udziałem przedstawicieli Game Freak, twórców serii Pokemon. Shigeki Morimoto, wieloletni projektant systemu walki Pokemon, oraz Kazumasa Iwao, reżyser Pokemon Champions, rozmawiali o premierze gry na urządzeniach mobilnych oraz Nintendo Switchu.
Iwao zdradził, że jednym z powodów stworzenia Pokemon Champions była chęć zachowania oryginalnych mechanik znanych ze starszych odsłon serii. Champions u podstaw oferuje dwie możliwości rozgrywki - Single oraz Double Battle. Pierwsza z nich najbardziej przypomina typowe Pokemony, ponieważ walczymy 1v1. Double Battle potęguje element strategiczny, wrzucając na pole walki aż cztery Pokemony w jednym momencie.
Reżyserowi Pokemon Champions zależało w rezultacie, żeby gracze, którzy od lat czerpali przyjemność z turowej rozgrywki i byli przyzwyczajeni do oldschoolowych Pokemonów, mieli grę dla siebie. "Nie wydawało się właściwe" jego zdaniem mówienie fanom serii, aby po prostu zagrali w którąś z nowych produkcji. Pokemon Legends Arceus czy Z-A w końcu tak daleko odeszło już od formy, którą znamy z Red, Blue czy Sapphire.
Ciekawe jak wypowiedź Iwao ma się do przyszłości całej serii Pokemon. Czyżby gry miały odchodzić od tego, co znają i lubią weterani i odejść jeszcze dalej w kierunku walki w czasie rzeczywistym, rezygnując z rywalizacji turowej? Cały czas nie wiemy, co dokładnie w kwestii gameplayu będzie miało do zaoferowania Wind and Waves, które ma zadebiutować w przyszłym roku.
Możliwe, że następna odsłona będzie przełomowa pod kątem rozgrywki i dosadnie wyjaśni graczom, jaki jest plan Game Freak na przyszłość Pokemonów. Z-A odeszło ostatnio w innym kierunku, ale tego spodziewamy się po serii Pokemon Legends - eksperymentów i nietypowych rozwiązań. Pytanie czy Champions nie stanie się fundamentem dla weteranów serii, podczas gdy Game Freak będzie rozwijać nowe produkcje w innym, nowym kierunku.











