Chciałoby się rzec, że GOG powraca do swojej macierzy, prawowitego pierwotnego założyciela platformy, który blisko 18 lat temu wypracował uniwersalną dewizę funkcjonującą w serwisie do dzisiaj: przywrócić klasyczne gry graczom i upewnić się, że raz kupiona gra będzie należeć do Ciebie na zawsze.
Choć GOG dryfował na kilku różnych płaszczyznach i segmentach przemysłu gamingowego, nigdy nie zatracił tej wizji. Teraz po przejęciu nowy właściciel jeszcze mocniej chce zaakcentować to, co gracze lubią najbardziej. Gry na GOG-u mają być łatwe do odnalezienia, kupienia, pobrania i grania w nie… na zawsze. "GOG symbolizuje wolność, niezależność i prawdziwą kontrolę" - tłumaczy Kiciński.
Co to oznacza w praktyce dla graczy? W gruncie rzeczy nie zmieni się namacalnego poza samym faktem, że świeżo upieczony prezes w jeszcze większym stopniu postawi na takie aspekty jak: niezależność, długoterminowe wsparcie i wolność. Jest do tego ogromna sposobność z prostego powodu: GOG stał się właśnie odrębnym, niezależnym podmiotem od zewnętrznych firm i spółek.
Na rynku PC, który wciąż ewoluuje w kierunku obowiązkowych klientów i zamkniętych ekosystemów, uważa, że podejście GOG-a jest bardziej aktualne niż kiedykolwiek: brak uzależnienia, brak narzuconych platform, poczucie własności. Jego celem jest dalsze wspieranie zarówno graczy, jak i deweloperów oraz wzmacnianie misji GOG-a: zachowanie klasyki przeszłości, celebrowanie wybitnych gier współczesności i pomoc w kształtowaniu klasyki jutra
Dlaczego tak naprawdę CD PROJEKT rezygnuje z GOG-a? Z prostego powodu. Korporacja chce w stu procentach oddać się strategii tworzenia wysokiej jakości gier wideo. Umowa wykupu przybliży CDPR do celu, a GOG-owi odda silniejsze wsparcie i orientację na realizację samodzielnej misji.
W krótkiej sekcji Q&A możemy wyczytać, że GOG pozostaje stabilnym finansowo podmiotem. Użytkownicy nie muszą drżeć o swoje konta czy bibliotekę gier (GOG Galaxy), bowiem w tych materiach nie dojdzie do żadnych zmian. Jednocześnie padła deklaracja, że nadal gry CDPR będą wydawane na rodzimej platformie.
Umowa wykupu 100% udziałów spółki GOG przez Michała Kicińskiego opiewa na kwotę 90,69 mln zł.










