Windrose zabiera graczy do survivalowego uniwersum, a konkretniej do złotej ery piractwa. To tutaj czeka na nas intensywna przygoda, którą możemy doświadczać solowo lub w kooperacji z innymi. W produkcji nie brak elementów i mechanik rodem z rasowych gier soulslite, a fani już określili to dzieło mianem pogromcy Skull and Bones od Ubisoftu.
To dosyć niecodzienna sytuacja, by demonstracyjna i okrojona wersja gry wygenerowała takie zainteresowanie na platformie Steam. Rekordowo w Windrose bawiło się ponad 20 tys. użytkowników. Omawiana pozycja może poszczycić się wynikiem ponad 90% pozytywnych recenzji w największym serwisie gamingowym.
Demko funduje graczom maksymalnie ok. 6 godzin zabawy, na co składa się możliwość eksploracji pierwszych trzech wysp archipelagu. Abordaże i bitwy odbywają się tylko na wczesnym etapie rozgrywki, a same mechaniki czy arsenał broni jest wyszczuplony względem tego, co szykują dla graczy twórcy tej produkcji w momencie docelowej premiery.
To nie przeszkodziło miłośnikom survivalowych gier PvE doskonale się bawić w Windrose. "Gdyby ta gra ukazała się na rynku w obecnej wersji i tak przebiłaby wszystkie inne nieudane próby stworzenia gry tego typu. To absolutne osiągnięcie, z którego twórcy powinni być dumni. Na pewno zagram w nią od pierwszego dnia" - tego typu recenzji można znaleźć naprawdę wiele.
Sami deweloperzy nie kryją ogromnego zaskoczenia zainteresowaniem ich grą. "Dzięki Wam wszystkim nasza gra przekroczyła już próg 1 000 000 list życzeń. To niesamowity kamień milowy i przypomnienie, ile pracy jeszcze przed nami. Bardzo dziękujemy" - poinformowali za pośrednictwem bloga.
Przypomnijmy, że w Windrose może zagrać tak naprawdę każdy. Startuje właśnie Steam Next Fest, na którym piracki tytuł oczywiście będzie dostępny. Wersja demonstracyjna zaoferuje Wam zalążek tego, co szykują producenci w chwili pełnoprawnej premiery… a jeśli zagracie w demo, to odbierzecie w ramach niespodzianki specjalną lunetę do dekoracji bazy.











