Walka krok po kroku
Wydana w 2015 roku produkcja kalifornijskiego studia, nawiązująca do klasycznych tytułów z przełomu wieków - takich jak Baldur's Gate czy Icewind Dale - otrzymała dużą aktualizację z nowym wariantem starć. Tryb turowy udostępniono na komputerach osobistych. Moduł ten całkowicie przebudowuje mechanikę potyczek, zastępując dotychczasową walkę w czasie rzeczywistym z aktywną pauzą. Decyzja o wyborze formatu zawsze należy do gracza.
Preferowany wariant zabawy można ustalić przy rozpoczynaniu nowej kampanii lub przełączyć w dowolnym momencie z poziomu głównego menu. Tury we wprowadzonym systemie zależą od statystyki szybkości konkretnej postaci. Wyjątkowo zwinni bohaterowie wykonują dwie akcje w jednej rundzie, podczas gdy ciężkozbrojni wojownicy muszą czekać na swoją kolej znacznie dłużej. Wymusza to na użytkownikach zupełnie nowe podejście do taktyki i doboru ekwipunku.
Powrót do klasyki
Pillars of Eternity od początku stawiało na skomplikowane zasady potyczek i rozbudowaną fabułę osadzoną w autorskim świecie Eora. Tytuł czerpał pełnymi garściami z dorobku gier opartych na technologii Infinity Engine, takich jak Icewind Dale czy Planescape: Torment. Recenzenci chwalili projekt za wskrzeszenie izometrycznego stylu rozgrywki na długo przed komercyjnym sukcesem Baldur's Gate 3 od studia Larian.
Rozwój uniwersum Eora
Wprowadzenie mechaniki turowej do izometrycznego RPG nie stanowi dla deweloperów z Obsidianu nowości. Kontynuacja serii, czyli Pillars of Eternity 2: Deadfire, otrzymała identyczny moduł w 2019 roku, co spotkało się z bardzo pozytywnym odzewem graczy. Najnowsza łatka do pierwszej odsłony cyklu przynosi też kilkadziesiąt poprawek błędów i optymalizacji. Do wszystkich edycji gry trafiła pełna lokalizacja w języku koreańskim.
Świat Eora doczekał się niedawno znaczącego rozszerzenia za sprawą premiery Avowed. To wydana w lutym 2025 roku pierwszoosobowa gra akcji RPG, w której twórcy zrezygnowali z widoku izometrycznego na rzecz pełnego trójwymiaru.
Czy wiesz, że...
Pillars of Eternity powstało dzięki głośnej kampanii na platformie Kickstarter w 2012 roku, w ramach której zebrano prawie 4 miliony dolarów (około 15 milionów złotych według obecnego kursu. Twórcy zgromadzili tę kwotę od ponad 73 tysięcy wspierających w ciągu zaledwie miesiąca.











