Kilka dni temu Ubisoft oficjalnie już odkrył karty o swoim nadchodzącym projekcie. Studio pokazało światu w pełnej krasie Assassin's Creed Black Flag Resynced, czyli remake jednej z najbardziej udanych odsłon o Asasynach. Mowa oczywiście o pirackim tytule z 2013 roku - Assassin's Creed IV: Black Flag.
Produkcja trafi na rynek już w lipcu tego roku i będzie kosztować 249,90 zł. To kompletny stworzony od podstaw remake fundujący nie tylko masę ulepszeń technologicznych i graficznych, ale także serwujący dodatkowe wyzwania i zadania fabularne. Przeprojektowaniu uległy wiodące mechaniki: walki, parkouru i skradania.
Black Flag to tylko jeden z kilku remake'ów z serii Assassin's Creed. Nie jest odkrywczym, że nowa strategia Ubisoftu w dużej mierze skupia się na tworzeniu odświeżonych tytułów właśnie z tego cyklu - mówił o tym samym szef firmy - Yves Guillemot. Dodał, że starsze światy mają wszystko i zasługują na unowocześnienie oraz przeniesienie ich na nowsze platformy.
Teraz popularny streamer xj0nathan związany ze światem Assassin's Creeda przekazał, że udało mu się zasłyszeć bardzo ciekawe wieści. Jego zdaniem pierwsza odsłona Asasyna może być 'wzięta na warsztat' w celu odświeżenia przez Ubisoft w dalszej kolejności po Black Flag Resynced.
Pierwszy Assassin's Creed z 2007 roku dał początek serii, która globalnie przez blisko dwie dekady rozeszła się w liczbie 230 mln egzemplarzy. Głównym protagonistą gry był Desmond Miles, członek bractwa asasynów, który kieruje się nadrzędnym celem - chęcią rozliczenia się z bohaterami stojącymi za wyprawami krzyżowymi. Unikalne podejście do rozgrywki w tym tytule to przede wszystkim zgrabne połączenie dwóch ram czasowych przeplatających czasy krucjat ze współczesnością.











